sobota, 29 września 2012

Rozdział VII

Nagle nasz wzrok skierował się ku sobie...




Nasze twarze dzieliły milimetry ,w końcu Niall złożył za moich ustach delikatny pocałunek a ja go odwzajemniłam. Wiatr wyrwał Niallowi parasolkę co spowodowało że poczułam krople spadające na moją twarz. Czułam się niesamowicie nie mogłam w to uwierzyć. Gdy się od siebie odkleiliśmy zauważyliśmy że w okół nas stoją paparazzi , zaczeliśmy uciekać . Biegliśmy dłuższą chwilę mieliśmy krótki dystans od paparazzi ale ja już nie wytrzymałam i się zatrzymałam
- Niall , ja już nie moge - mówiłam cała zdyszana
- Chodź .! - ustawił się tak abym mogła wskoczyć mu na barana , kiedy to zrobiłam obróciłam głowę i zobaczyłam że paparazzi zatrzymali się aby zrobić nam zdjęcia . Dało nam to większą przewagę Niall za zakrętem wskoczył w 1 lepsze krzaki. Znalazłam się na nim on zatkał mi usta ręką żebym nic nie mówiła. Gdy usłyszeliśmy paparazzi zdenerwowaliśmy się gdyż, mieliby niezłą sensację gdyby zrobili mi i Niallowi zdjęcie w krzakach i w takiej pozycji. Gdy wszystko ucichło a ja zauważyłam że grupka paparazzi oddala się wyszliśmy z krzaków i zaczeliśmy się głośno śmiać. Po chwili poszliśmy do domu cali przemoknięci .

Xx Anabell xX

Razem z Harym postanowiliśmy wybrać się po wycieczkę po Londynie. Było tu cudownie zaprowadził mnie do różnych miejsc. Pokazał mi również ważne dla niego miejsca z każdym opowiedział mi historie, niektóre były tak smutne że uroniła mu się łza a niektóre tak zabawne że też się popłakał ale już ze śmiechu . Potem wybraliśmy się na kolacje i ciągle rozmawialiśmy . Gdy wybiła 22 poszliśmy do domu. Gdy staneliśmy w progu zobaczyliśmy jak Niall i Nicole miziają się na kanapie zdziwił nas ten widok ale uśmiechaliśmy się bo wiedzieliśmy że coś się wydarzyło między nimi.
- Cześć gołąbeczki - zaśmialiśmy się z Harrym
- em.. no hej - powiedzieli lekko zmieszani . usiedliśmy wszyscy razem na kanapie oglądając jakieś seriale zauważyłam że jest tu tak jakoś cicho dopiero wtedy spostżełam że nie ma z nami Zayna Liama i Louisa
- Ej gdzie są chłopcy .? - skierowałam się w kierunek Nialla- Poszli gdzieś ze swoimi dziewczynami.- odpowiedział zapatrzony w serial
- Aha.-odpowiedziałam mu
Dalej oglądaliśmy jakieś seriale ale zmugł mnie sen
- Ja już padam , dobranoc- wszystkich pocałowałam w policzek i poszłam się położyć , byłam tak padnięta że nie wiem kiedy usnęłam.

Obudziłam się o 10 . Zeszłam na dół i zobaczyłam na kanapie śpiącego Harrego, wylądał tak uroczo kiedy spał. Dookoła zauważyłam kulki z papieru pozwoliłam sobie jedną odwinąć i przeczytać niestety dużo wyrazów było pozakreślanych i udało my się tylko przeczytać " ... bardzo ważną osobą kiedy...".
Pomyślałam sobie wtedy że Hazza chce powiedzieć jakiejś dziewczynie że się w niej zakochał . Po tej myśli zrobiło mi się jakoś tak smutno...nie.. to nie możliwe.! Przecież nie mogłam być zazdrosna o najlepszego przyjaciela.! Te myśli nurtowały mnie jeszcze przez chwilę . Usłyszałam że Harry się obudził
- Hej Anabell.! - powiedział swoim zachrypniętym głosem
- No cześć jak się spało.? - podeszłam do niego i pocałowałam w policzek.
- A nawe dobrze, a tobie.?
- Tez dobrze - uśmiechnęłam się - Może śniadanie.?
- Jasne- zabrałam się za robienie śniadania. Harry przyszedł do mnie do kuchni po sok. Zauważyłam że jest lekko poddenerwowany , nie wiedziałam tylko czym. Usiadł przy stoliczku w kochni i pił sok.
- Ciekawe kiedy nasze gołąbeczki przyjdą - Powiedziałam do niego i jak na zawołanie w progu staną Niall i Nicole .
- A co tu tak ładnie pachnie.? - zapytał zaciągając się zapachem Niall
- Jajecznica- Na to słowo Niall się tylko uśmiechnął
Po zjedzonym śniadaniu wszyscy razem wybraliśmy się na miasto . Około 18 powiedziałyśmy że chcemy iść na zakupy chłopcy nie mieli jednak na to ochoty i powiedzieli że o 20 spotkamy się w domu. Po 2 godzinach łażenia po sklepach wróciłyśmy do domu. Wzięłam klucze od mieszkania i otwrzyłam je. Moim i Nicole oczom ukazała się ciemność a na podłodze ścieżka ze świeczek. Poszłyśmy nią prowadziła na górę miałyśmy lekkie obawy bo niedawno olądałyśmy horror właśnie z taką scenką. Jednak zdecydowałyśmy się pójść na górę a z tamtąd na taras , gdy podeszłyśmy do barierki naszym oczom ukazał się przecudny widok...



______________________________________________

Siemanooooo.! ;*
Dodałam go dzisiaj gdyż szlaban mi się skończył .! Allelujaaa ;D
sorki za błey i że krótki ale pisany na szybko ;]
Nie wiem kiedy pojawi się następny . ;]
dziękuję za tyle wejść i oddawanie głosów w ankiecie oraz komentowaniu.!
Naprawdę dużo to dla mnie znaczy ♥
Bay xx

niedziela, 9 września 2012

Rozdział VI

"Po odczytaniu,powiedziałam mamie na co ona się tylko uśmiechnęła i przytaknęła. Potem włączyłam muzykę w słuchawkach i usnęłam."


Poczułam jakby ktoś szturchał mnie w ramie była to mama, powiedziała że za niedługo wylądujemy i ze mam obudzić Nicole. Więc przetarłam oczy i odwróciłam się w jej stronę, zauważyłam ze po policzkach płyną jej łzy, ale mimo tego spała. Obudziłam ją i powiedziałam że niedługo lądujemy. po moich słowach usłyszałyśmy głos pilota" Proszę zapiąć pasy podchodzimy do lądowania" . Poczułam lekki wstrząs więc wiedziałam że już wylądowaliśmy. Po około 15 minutach odebrałyśmy bagaże i udałyśmy się w stronę wyjścia. Na początku nie mogłyśmy nigdzie znaleść cioci ale w końcu po paru minutach usłyszałyśmy kobiecy głos
- Jezu .! Anabell , Maria to wy.?!
- Tak Ciociu to my.! - krzyknęłam i razem z mamą podbiegłyśmy do Cioci i ją uściskałyśmy. Gdy z mamą odkleiłyśmy się od cioci przedstawiłam jej Nicole
- Ciociu poznaj moją najlepszą przyjaciółkę ma na imię Nicole.
- Dzień dobry - przywitała się grzecznie
- Witaj Nicole - Ciocia również mile się przywitała
 Wsiadłyśmy do samochodu  i ruszyłyśmy w stronę domu, po drodze padało mnóstwo pytań pomiędzy moją mamą a ciocią . Nicole jak w samolocie założyła słuchawki na uszy i patrzyła w okno, wiedziałam o czym myślała. Postanowiłam wziąć z niej przykład puściłam muzykę na słuchawkach i rozmyślałam nad dzisiejszym dniem. Nawet nie wiem kiedy dojechałyśmy na miejsce. Ciocia dała nam śniadanie i zaczęłyśmy rozmawiać tyle ze teraz we 4, Nicole zaczęła rozmawiać z ciocią i  wymsknęło się ciociu.
- hah, Cieszę się bardzo że powiedziałaś tak na mnie, masz mi już tak mówić, okej.?
- Dobrze Ciociu - odpowiedziała z uśmiechem.
 Nagle zrobiło się cicho, nie miałam pojęcia co się dzieje gdy ktoś znienacka przytulił mnie od tyłu i dał buziaka w policzek ja odruchowo się odwróciłam
- Harry.?!
- Anabell.!
I zaczęliśmy się tulić wreszcie poczułam że mam go przy sobie że już będzie jak dawniej. Potem dostrzegłam 4 chłopaków stojących w rzędzie pod ścianą, Hazza nas sobie przedstawił i każdy mnie przytulił na powitanie. Później Harry przyłączył się do przyjaciół i stanął razem z nimi, ja przedstawiłam im wszystkim Nicole każdy przywitał się tak samo, jednak Nicole przed Niallem się zatrzymała i obydwoje patrzyli sobie w tęczówki.
- Cześć jestem Niall - Jako pierwszy się ocknął
- Hej ja jestem Nicole - odpowiedziała mu i się do niego przytuliła. Ja z Hazzą się tylko na siebie spojrzeliśmy nasze spojrzenia mówiły 'Coś się będzie działo' .


Xx Nicole xX

Gdy tak stałam z Niallem nagle Karol poszedł w nie pamięć liczyłam się tylko on i ja . Mama Harrego zaprosiła nas wszystkich na herbatę usiadłam obok Nialla,Anabell obok Hazzy i gadaliśmy. Gdy wszyscy skończyli pić poszłyśmy po walizki i razem z chłopcami udałyśmy się do naszego domu na te wakacje , przed ich domem było mnóstwo paparazzi porobili nam kilka fotek ale w końcu doszliśmy do domu. Hazza pokazał nam gdzie mamy pokoje miałyśmy na końcu korytarza obok siebie później obok Anabell był Harry a obok mnie nie kto inny jak Niall obok Nialla Liam a dalej Louis a obok Hazzy Zayn a dalej wolny pokój. Gdy już chłopcy oprowadzili nas po reszcie domu razem z Anabell poszłyśmy się wypakowywać. Gdy zaczęłam usłyszałam pukanie do drzwi
-Proszę.! - powiedziałam
- Hej Mogę wejść.? - Był to Niall nie wiedziałam co chce
- Tak jasne
- Dzięki , słuchaj bo pomyślałem czy nie masz ochoty na jakiś spacer- powiedział trochę zawstydzony
- Jasne ale zaczęłam się wypakowywać może za jakąś godzinkę okej.?
- Spoko to o 15 na dole.? - zauważyłam zdziwienie na jego twarzy,pewnie spodziewał się że powiem nie
- Okej- uśmiechnęłam się .
Gdy Niall wyszedł z pokoju dokończałam rozpakowywanie. Kiedy skończyłam zostało mi 15 minut do spotkania podczas wypakowywania wybrałam sobie ubranie była to Fioletowa bokserka,tego samego koloru conversy, niebieskie rurki i również niebieską bejsbolówkę, nie robiłam mocnego makijażu tylko zrobiłam lekkie kreski i wytuszowałam rzęsy. Byłam gotowa jeszcze tylko zabrałam nerkę żeby mieć gdzie schować telefon i portfel, zeszłam na dół na szczęście była tam tylko Anabell która też się wyszykowała do wyjścia co mnie bardzo zdziwiło
- Hej An , co tu robisz.?
- Hej a z Hazzą idę na spacer ,a ty.?
- A ja idę z Niallem też na spacer
- Hah to fajnie
Nagle zszedł Harry a za nim Niall
- To co idziemy - powiedział Harry do Anabell
- Jasne - odpowiedziała mu
- Miłej zabawy -powiedziałam do nich
- Nawzajem - uśmiechnęła się do mnie Anabell
- To my może chwilę poczekamy.? - zapytał mnie Niall
- Okej
Po niespełna 5 minutach wyszliśmy skierowaliśmy się w stronę parku tam usiedliśmy na ławce i wtedy zadałam mu pytanie nurtujące mnie od samego wyjścia
-Niall..
-Tak.?
-Dlaczego zaprosiłeś mnie na ten spacer.?
- Ponieważ chciałem cię lepiej poznać , wydajesz się niesamowitą dziewczyną.
 - Dziękuję -poczułam jak się czerwienię a on tylko się uśmiechnął . Tak więc zaczęliśmy naszą rozmowę okazało się że bardzo dużo nas łączy więcej niż sobie wyobrażaliśmy.Czuliśmy jakbyśmy znali się od bardzo dawna w tym momencie byliśmy sobie bardzo bliscy.Zaczęło lać, Niall wziął parasolkę ale bardzo małą więc musieliśmy się do siebie przytulić aby nie zmoknąć ,czułam że specjalnie wziął tą małą. Nagle nasz wzrok skierował się ku sobie...


__________________________________________________________

Alochaa.
Tak jak mówiłam jest w weekend następnego też możecie sie spodziewać w weekend ;] Chyba że mnie jakoś najdzie w ciągu tygodnia. ;D
wydaje mi się że nie jest za dobry... No ale coś trzeba było dodać.
Proszę o komentowanie lub głosowanie w ankiecie.;]
Zależy mi na waszej opinii ;)

niedziela, 2 września 2012

Rozdział V

"Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi, byłam przekonana ze to Anabell, lecz moim oczom ukazał się ktoś inny..."


Był to Karol, nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Stał z wielkim bukietem róż.
- Przepraszam, byłem głupi. Dowiedziałem się że dziś lecisz do Londynu. Chciałbym ci to dać... - powiedział do mnie i dawał mi róże.
- Chyba sobie ze mnie jaja robisz.!- krzyknęłam i rzuciłam róże na ziemię
-Nie, ja...
- Myślałeś że przyjdziesz do mnie o 3 nad ranem, przeprosisz a ja ci wybaczę.?! Nie ma mowy.! - Przerwałam mu i kątem oka spostrzegłam Anabell biegnącą w moją stronę.
- Daj mi wytłumaczyć.!
- Nie.! - w tym momencie,Anabell wbiegła do mieszkania a ja zamknęłam Karolowi drzwi przed nosem.
- Co się stało.?! - Krzyknęła Anabell razem z moją mamą
- Nie wiem.! Przyszedł i przeprosił ale ja mam go gdzieś .! Nie wybaczę mu tego nigdy .!
Gdy Anabell zobaczyła że Karol już poszedł, wzięłyśmy moje walizki i weszłyśmy do samochodu. Moja mama miała jechać z nami aby tam się ze mną pożegnać, później wróci taksówką.Przez całą drogę do lotniska myślałam co przed chwilą miało miejsce.
W końcu gdy dotarłyśmy na lotnisko, przestałam o tym myśleć i zaczęłam bardziej się zajmować mamą, w końcu widzę się z nią ostatni raz na 2 miesiące. Kiedy usłyszałyśmy że nasz samolot jest już gotowy pożegnałam się z mamą, nie było to proste gdyż obie zaczęłyśmy ryczeć jak dzieci.
- Pa mamo,kocham Cię.! - Powiedziałam oddalając się
- Pa Kochanie.! Do zobaczenia za miesiąc.!- krzyknęła gdy byłam już daleko od niej, nie miałam pojęcia że przyleci do Londynu. Więc odpowiedziałam jej ze zdziwioną ale uśmiechniętą miną. Gdy już przeszłam przez bramkę usłyszałam głos Karola.
- Nicole .! Poczekaj.!
Nie miałam zamiaru się wracać,odwróciłam się tylko i pokazałam mu środkowy palec. Gdy zajęłam miejsce w samolocie, założyłam słuchawki i puściłam smutne piosenki , patrząc w okno. Nagle wszystkie wspomnienia wróciły te dobre przy których pojawiał się uśmiech i te złe gdy przez niego płakałam. Ale na końcu,ukazał mi się obrazek z tamtego wieczoru. Wracałam wieczorem do domu po spotkaniu z Anabell, i wtedy w parku zobaczyłam jego ... jego z jakąś laską, obściskiwali się. Gdy przestali Karol zauważył mnie, a ja uciekałam, zaczął biec za mną. dostrzegłam przystanek, Karol powoli mnie doganiał,ale na moje szczęście autobus był na przystanku więc wsiadłam do niego pośpiesznie. W ostatniej chwili zamknęły się drzwi, on w nie walił ale kierowca ich nie otworzył, musiał zauważyć że przed nim uciekam. Tymczasem ja osunęłam się na ziemię i zaczęłam płakać. Autobus był prawie pusty,jedynie to ktoś siedział na początku a ja usiadłam z tyłu. Gdy przyszłam do domu rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać, rodzice już spali. Gdy sobie to przypomniałam uroniły mi się łzy , potrzebowałam wtedy chwile samotności,nie chciałam w tym momencie nawet rozmawiać z Anabell. Ona wiedziała że tego nie chcę więc nic nie zrobiła w tym kierunku.Gdy się trochę uspokoiłam, usnęłam.

 Xx Anabell xX

Zauważyłam,że Nicole płacze ale nie chciałam jej pocieszać, wiedziałam że teraz chce się tylko wypłakać. Powoli usypiałam gdy dostałam sms od Harrego

'Przepraszam ale nie mogę po was przyjechać,
mamy ostatni wywiad.
Przyjedzie po was mama.
Przepraszam, Hazza xx '

Po odczytaniu,powiedziałam mamie na co ona się tylko uśmiechnęła i przytaknęła. Potem włączyłam muzykę w słuchawkach i usnęłam.

______________________________________________________________

Trochę krótki ale chciałam go napisać jeszcze przed szkołą ;]
Następny to pojawi sie w tym tygodniu najprawdopodobniej w weekend .
Miłego czytania i proszę o komentowanie lub głosowanie w ankiecie. xx

Rozdział IV

"- no dobrze powiem ci...- nastała chwila ciszy a ona spuściła wzrok."


Wglądało na to , że jest dobita, nie wiedziałem czym, ale martwiłem się jak nigdy.Po chwili przerwała ciszę mówiąc.
-Wiesz ... bo... ODWIEDZAM CIĘ W LONDYNIE.!!- Wykrzyczała z bananem na ryjku.
Ja za to siedziałem z zaskoczoną miną
-Harry.. nie cieszysz się.?
- Alee...Jak to.?! Jakim cudem.?!-Powoli docierało do mnie, co przed chwilą powiedziała, no może raczej wykrzyczała Anabell.
- No bo tak za tydzień już wakacje, więc pomyślałam że mogłabym je spędzić z tobą w Londynie, odwiedzę Cię z moją przyjaciółką Nicole i Mamą, okej.?
- No jasne, zawszę jesteś tu mile widziana.! - Uśmiechałem się, byłem taki szczęśliwy, po 4 latach zobaczę moją najlepszą przyjaciółkę.
- To dobrze
- To kiedy macie samolot.? - zapytałem
- W przyszłą sobotę o 4.15- A gdzie będziecie mieszkać.?
- W hotelu.
- Co.? Nie , nie zgadzam się.! ,
- To gdzie.?
- Ty z Nicole u nas a twoja mama, razem z moją
- Skoro nalegasz...- Uśmiechnęła się, a ja odpowiedziałem tym samym.
Chwilkę jeszcze pogadaliśmy, ale zakończyliśmy rozmowę, bo głowa mi pękała. Odłożyłem laptopa i dość szybko usnąłem.

Xx Anabell xX


Tego wieczoru nie mogłam spać, miałam niezłą podjarę. Niestety, trzeba było jednak usnąć, gdyż jutro miałam na 8 do szkoły. Jeszcze tylko tydzień do spotkania.

**Dzień przed spotkaniem**

Wstałam o 8. Dzisiaj zakończenie roku szkolnego o 9.30.Nareszcie.! Tydzień zleciał jakoś tak szybko. A jutro spotkanie z Harrym.! Gdy ogarnęłam się co do szkoły, wyszłam z domu. Kierowałam się w stronę domu Nicole, gdy już się spotkałyśmy ,poszłyśmy razem na zakończenie roku. Gdy wracałyśmy około 12 ,poszłyśmy na lody uczcić jutrzejszy wyjazd i zdanie roku szkolnego. Kiedy rozeszłyśmy się do domów zaczęłyśmy się pakować. Miałam 5 dużych walizek i wszystkie ledwo się domknęły.! Spakowałam prawie całą szafę.Nie wiem jak to zrobiłam, ale byłam gotowa na podróż. Postanowiłam ubrać się ciepło gdyż zapowiadał się chłodny dzień w Polsce jak i w Londynie. Przygotowałam sobie szare dresy, niebieską bokserkę z cooki monster, tego samego koloru bejsbolówkę i fullcap.Była 20, Włączyłam skypa aby pogadać z Hazzą, był dostępny więc zadzwoniłam.
-Hej Harry.!
- Hejka Anabell.! Jak tam spakowana.?
- A weź nie pytaj,ledwo zapięłam moje 5 walizek.!
- Ło aż tyle żeś tego nabrała.?
- No.. tak
- Przyjechać po was na lotnisko.?
- A nie będzie to dla ciebie kłopotem.?
- Nie no skąd.!
- No dobrze. Po jakimś czasie dodałam - Harry ja kończę bo muszę się na jutro wyspać.
- Okej papa.!
- Pa,dobranoc.!
- Dobranoc.!
Zakończyłam rozmowę i poszłam spać

Xx Nicole xX

Było już po 21 a ja się dopakowywałam, miałam 5 pełnych walizek.! Anabell pewnie zabrała tyle samo albo i więcej. Ale nareszcie skończyłam , nie mogłam doczekać się spotkania z chłopakami. Cały czas słuchałam ich piosenek na iPhonie. Położyłam się na łóżko, nie wyjmując z uszu słuchawek i usnęłam.

** Nad ranem **
Niechętnie obudziłam się o 2, ale energii dodała mi myśl o dzisiejszym spotkaniu z 1D. Wzięłam prysznic i ubrałam się w kremowy sweter z wąsami, szare rurki i kremowe conversy. Zeszłam na dół i zaczęłam jeść śniadanie.
Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi, byłam przekonana ze to Anabell, lecz moim oczom ukazał się ktoś inny...


___________________________________________


Postaram się w tym tygodniu dodać kolejny. Dziękuję wszystkim, którzy zaglądają na mojego bloga i to wszystko czytają. Proszę o komentowanie lub chociaż oddawanie głosów w ankiecie ;3