niedziela, 2 grudnia 2012

Rozdział XIII

CHCIAŁAM WAS UPRZEDZIĆ ŻE W TYM ROZDZIALE POJAWI SIĘ MAŁA ZMIANA W POSTACI OPOWIADANIA Z PERSPEKTYWY INNEJ OSOBY NIŻ NICK, AN,NIALLA I HARREGO C:




Lecz tą piękną chwilę przerwał nam....
...Karol. Kurwa.! chcę się już obudzić.! Co on tu do chuja pana robi.?!
-Co tu się dzieje.?! - zapytał rozłoszczony Karol
- Nie twoja sprawa - powiedział lekko oburzony Niall.
- Niall to jest Karol, mój były chłopak. - powiedziałam.
- Jaki były.?! Przecież jesteśmy razem nie zerwaliśmy.! - Powiadomił mnie Karol
- Haha .! Jaja se za mnie robisz.?. - powiedziałam spokojnie  i wyciągnęłam ręce w stronę Nialla żeby mnie przytulił. Zrobił to, nie bał sie reakcji Karola.
- Kim On wogóle jest.?!- pomału zbliżał się do Nialla z zaciśniętą pięścią, bojąc się o Nialla szybko powiedziałam
- To jest mój chłopak. - On nagle zatrzymał się rozluźnił dłoń i wszedł rzucając bukiet kwiatów na podłogę.
- Pójdę po doktora żeby powiedzieć że sie obudziłaś - Powiedział Niall, pocałował mnie w czoło i poszedł ja w tym czasie patrzyłam się na gips i napis od mojego chłopaka. Nie mogłam uwierzyć że to dzieje się naprawdę.Do pokoju wszedł Niall razem z Doktorem tym samym wyrywając mnie z zamyśleń.
-Widzę że się obudziłaś. Jak się czujesz.? - zapytał doktor
-Bardzo dobrze.-odpowiedziałam . Naprawdę bardzo dobrze się czułam . Doktor zrobił mi kilka badań po czym rzekł
-Widzę że twój organizm nie jest w najgorszym stanie,więc jutro z rana możesz opóścić szpital.-po jego słowach spojrzeliośmy na siebie z Niallem robiąc zdziwioną minę, nie mogliśmy uwierzyć co przed chwilą powiedział doktor. Miałam wypadek,złamałam jedynie rękę i żadnych urazów wewnętrznych,no może prócz głowy ale jest okej i na dodatek dzień po tym jak się obudziłam chcą mnie wypóścić.? To chyba jakiś cud.Doktor wyszedł z sali a ja z Nialem zostaliśmy sami. Niall napisał sms do An że się obudziłam. Potem zaczeliśmy to co nam przerwał Karol.

Xx Danielle xX


Wszyscy razem siedzieliśmy w domu u chłopaków czekając na jakikolwiek znak ze strony Nialla na temat Nicolle. Nagle An dostała sms odczytała go i zaczęła piszczeć że aż obudziła Perrie śpiącą na kolanach Malika .
- Co się dzieje.? - zapytałam gdyż chciałam się upewnić czy dobrze myślę.
- Wgrałam samochód w radiu.! - krzyknęła a wszyscy spojrzeliśmy na nią tak jakbyśmy chcieli ją zabić - a tak na serio to wsiadać w samochód bo Nicolle czeka - dodała i wybiegła a ja zaraz za nią. Siedzieliśmy już wszyscy w samochodzie. Bardzo przywiązałam się do tych dziewczyn znam je tak krótko a mogły by być moimi siostrami. Bardzo martwiłam się co z Nicolle . Miałam nadzieję że wszystko będzie w porządku ale jednak po takim wypadku nic nie wiedomo... Z moich krótkich rozmyśleń wyrwał mnie Liam który lekko pocałował mnie w policzek i oznajmił że jesteśmy . Lou parkował samochód, gdy tylko stanął razem z Anabell wsykoczyłyśmy z samochodu i popędziłyśmy w strone szpitala. Wbiegłyśmy do windy i ta odrazu ruszyła nie czekałyśmy na resztę,byłyśmy tak podekscytowane że Nick się obudziła.weszłyśmy do pokoju i co tam zastałyśmy.? Nialla i Nicolle. Wiem nie ma w  tym nic dziwnego w końcu do nich przyszliśmy ale to co robili zadziwiło nas... Całowali się.!
- Czy wy... - Zapytała An, na jej twarzy było widać szczęście ale i zaskoczenie.
- Tak - Uświadomił nas Niall , An odrazu podbiegła do nichi wyściskała . Natomiast ja stałam z otwartymi ustami nie dowierzając, nahle ktoś złapał mnie od tyłu i pocałował lekko we włosy
- Coś się stało.? Dlaczego An ściska Nicolle i Nialla.? - Pytał zaciekawiony Liam. Nie odpowiedziałam mu tylko podbiegłam do Nialla i Nick zaczynając ich całować i ściskać. Kątem oka widziałam że chłopcy stoją z miną typu "WTF.?!"
- Powie nam ktoś wreszcie o co tu chodzi.?! - zapytał lekko oburzony Zayn.
- Mam dziewczynę.! Na dodatek jest nią Nicolle.! - Oświecił chłopców Niall . Ich miny były dokładnie takie same jak moja. Ja,An,Nick i Niall zaczęliśmy się śmiać ja zrobiłam im zdjęcie swoim iPhonem, po czym wrzuciłam na Twittera. W końcu gdy się otrząsnęli zaczeli gratulować naszej nowej parze. Rozmawialiśmy o bardzo różnych rzeczach gdy nagle padło pytanie zadane przez Harrego.
-To kiedy wychodzisz.?
- Jutro rano zostaję wypisana - powiedziała Uradowana Nicolle. Od razu padły pytania typu "Jak to możlie.?" "ale... Jak to.?" szczerze to i mnie to ciekawiło. Bo po wypadku ma złamaną tylko rękę i lekki uraz głowy.?
- Cud. - powiedział doktor który właśnie wszedł do sali w której leżała Nicolle. - przyszedłem powiadomić panienkę że może pani już dzisiaj opóścić szpital - dodał po czym się uśmiechnął.
- Naprawdę mogę.?
- Tak ale jutro w okolicach 12 chciałbym aby pani przyszła na ostateczne badania.
- Dobrze będę.
- To za chwilę przyjdę z wypisem a Pani niech się spakuje . - powiedział i wyszedł. Ja spojrzałam na zegarek była dopiero 19.
- Ej, jest dopiero 19... co dzisiaj robimy.? - zapytałam.
- Może noc filmowa.? Mam ochotę na jakieś fajne horrory...-na to słowo chłopcy się uśmiechneli-...romansidła- na to już nie byli za weseli.- Co myślicie.?- zapytała wkładając do swojej torby ostatnie rzeczy.
- Jestem za.! - powiedzieliśmy wszyscy chórkiem i potem śmialiśmy się puki nie Przyszedł doktor z wypisem.
*15 min później*
Siedzimy już wszyscy w samochodzie czekając aż Lou ruszy. Nie było miejsca dla Nick i Nialla dlatego Harry i Zayn postanowili wrócić do domu w bagażniku . Było przy tym dużo śmiechu, gdyż nie mogli się zapoakować.w końcu im się udało i wróciliśmy do domu. Na uczczenie tego że Nick wyszła ze szpitala byliśmy przygotowani , różne przekąski , picie itd. Chłopcy mieli ogromny wybór filmów. Wszyscy usiedliśmy na podłodze przed kanapą wybierając filmy. Na początek wybraliśmy Paranormal Activity . Siedzieliśmy tak Liam , Ja , Pezz , Zayn ,Harry,An,Nicolle,Niall, El i Louis. Już na samym początku wszystkie dziewczyny wtuliły się w swoich chłopaków znaczy no An w Najlepszego przyjaciela. Ja wiem że oni prędzej czy później będą razem, widać że czują do siebie coś więcej niż tylko przyjaźń. Gdy skończył się film , Chłopcy chcieli coś bardzo ważnego ogłościć dziewczynom . Były one zdezorientowane jednak ja Pezz i El wiedziałyśmy o co chodzi wtuliłysmy się w naszych chłopaków a Niall i Harry staneli przed Nick i An.
- Musimy Wam powiedzieć coś bardzo ważnego...-zaczął Niall
-Tak więc...





__________________________________________________________


PREZPRASZAM WAS BAAAAAAARDZO ;C 
nie maiłam natchnienia na pisanie w dzień więc w ciągu tygodnia nie jest możliwe pisanie na Laptopie. Dzisiaj brałam się już z 3 razy za pisanie ale mi się porostu nie chciało xd ale  miałam nadzieję że napiszę coś w nocy i o to jest.! Wiem że bardzo krótki ale musiałam przerwać w jakimś momencie ;3 następny też może być krótki ale zależy co wymyślę ^^
I CO ZDZIWIENI ŻE TO WŁAŚNIE KAROL PRZERWAŁ TĄ ROMANTYCZNĄ CHWILĘ.? ;D

JAK MYŚLICIE CO CHCĄ POWIEDZIEĆ CHŁOPCY.?


EJ JAK CHCECIE MOŻECIE ZADAWAĆ PYTANIA MI ORAZ BOHATEROM .! ;3

sobota, 3 listopada 2012

ROZDZIAŁ XII

ciemność...

Xx Niall xX

Nie wiedziałem o co jej chodzi , chciałem jej tylko wyznać prawdę, nie zdążyłem... wybiegła na ulicę nie trafnie stanęła na pasach i potrącił ją motor. Widziałem mnóstwo krwi `.. szybko zadzwoniłem na pogotowie , karetka przyjechała po 3 minutach .Zabrali Nicole i motorzystę do szpitala. Kiedy karetka odjechała na sygnale obok mnie znalazła się An z chłopakami
- Niall... co się stało .? - zapytała z przerażeniem An - Gdzie Nicole.?- Po jej drugim pytaniu wskazałem palcem na odjeżdżającą karetkę i upadłem na ziemię klęcząc i płacząc. Słyszałem jak An zaczyna płakać wiedziałem że wtula sie w Hazzę no bo w kogo innego .?
- Poczekaj chwilę- powiedział Hazz znając życie do An.
- Powiesz mi co się stało .? - zapytał mnie Hazza
- A więc zobaczyłem jak wbiega do pokoju cała zapłakana [....]wtedy chciałem jej powiedzieć że się w niej zakochałem a ona wybiegła a dalej już wiesz co się stało.- powiedziałem i jeszcze bardziej się rozpłakałem
- Stary chcesz jej powiedzieć że się w niej zakochałeś po tym co jej zrobiłeś.?!
-Alee...,Boże... Co ja zrobiłem .?!- Powiedziałem i momentalnie się podniosłem na mojej twarzy można było zobaczyć strach
- Nachlałeś się w trzy dupy i nagle przyszła Natalie no i wyciągnęła cię na parkiet i tańczyliście wolnego, a na dodatek tego wszystkiego całowałeś się z nią i to bardzo namietnie aż wkońcu
- Nie kończ .!
- Spokojnie, wtedy wkroczyłem do akcji i cię z tamtąd zabrałem z wielkim trudem bo stawiałeś opó, ale jakoś mi sie uało. Powiedział a ja odetchnąłem z ulgą.
- Dzięki stary , ale teraz to nie ważne jedziemy do szpitala .! - powiedziałem odrazu biegnąc w strone mojego auta . Odjechałem z piskiem opon nie czekając na resztę . Pod szpitalem byłem po 5 minutach. Wbiegłem na hol i podszedłem do recepcji
- Gdzie leży Nicole Vaz .? - zapytałem z wielkim przejęciem
- Pokój 169, 2 piętro ,pokój po prawej stronie, ale proszę narazie nie wchodzić . - powiedział zdziwiło mnie to że nie pytała kim dla niej jestem ale widocznie mnie rozpoznała.
- Dziękuję- dodałem szybko i pośpiesznie poszedłem do windy gdy byłem już na 2 piętrze , prawie natychmiastowo znalazłem pokój, usiadłem na krzesełku naprzeciwko drzwi i czekałem aż z pokoju wyjdzie doktor.
- Pan do Pani Nicoli .? - zapytał wychodzący doktor ja wstałem i powiedziałem.
- Tak
- A więc myśleliśmy że będzie gorzej ale tylko złamała rękę, widocznie motor tylko zahaczył o jej rękę . -powiedział a ja odetchnąłem z ulgą.
- dziękuję , mogę już do niej wejść.?
- Tak, ale narazie jest w śpiączce bo mocno uderzyła głową o beton. - powiedział doktor a ja wszedłem do pokoju i usiadłem po prawej stronie aby móc złapać ją za rękę gdyż jej prawa ręka była cała w gipsie .


Xx Nicole xX


Byłam na łące było tam pięknie, słońce mocno przygrzewało , wiał lekki wiaterek . Poprostu żyć nie umierać.! Skakałam po łące jak szalona , bawiłam się , i to doskonale. Ganiałam z motylkoami zajączkami . Najchętniej zostałabym tu na zawsze .Po zakończonej zabawie lekko opadłam na delikatną trawę , byłam zmęczona zamknęłam oczy i próbowałam usnąć.


Xx Niall xX


Była noc. Obudził mnie dźwięk maszyny która pokazywała bicie serca Nicki . Puls nie był taki jak normalnie , był niestabilny . Nie puszczając ręki Nicole zawołałem pielęgniarkę . Gdy przyszła powiedziała żebym opuścił pokój, kiedy póściłem dłoń Nicki maszyna zaczęła piszczeć co oznaczało zatrzymanie serca. Podbiegłem do niej jeszcze raz i złapałem ją spowrotem z rękę , waz z zetknięciem jej i mojej dłoni jej puls był taki jak wcześniej co prawde nie sabilny ale jakiś był. Pielęgniarka powiedziała abym został i cały czas trzymał ją za rękę. Ponieważ gdy ją puszcze mogę jej juz nigdy nie zobaczyć... żywej.


Xx Nicole xX


Obudziłam się . Na łące nie było juz tak przyjemnie zbierało się na burzę. Zrobiło się ciemno , wiatr zaczął mocno wiać. Bałam się, cholernie się bałam . Nie wiedziałam gdzie mam uciekać wokół mnie była sama polana , nagle w oddali zobaczyłam pewnego blondyna . Biegł w moją stronę zanim się obejrzałam ,blondyn juz trzymał mnie za rękę mocno ściskał mówiąc mi tym że jestem przy nim bezpieczna , chwyciłam ją jeszcze mocniej aby pokazać mu że już niczego się nie boję. Zaczzliśmy biec nagle z niebespiecznego miejsca znowu zrobiło się przytulnie gdyż miałam przy sobie blondyna. Własnie spojzeliśmy sobie w oczy były one niebieskie, wydawało mi sie że już takie gdzieś widziałam . Miałam się do niego przytulić gdy nagle zobaczyłam że nie jestem już na łące tylko w szpitalnej sali. A obok mnie siedział Niall, widocznie uieszył sie gdy mnie zobaczył.
- Co ty tu robisz .? - zapytałam.

Xx Niall xX


Ucieszyłem się kiedy Nicole uścisnęła moja dłoń ale jeszcze bardziej gdy otworzyła oczy i spojrzała na mnie.
- Co ty tu robisz.? - zapytała mnie
- Głoduje - powiedziałem żartobliwie aby zobaczyć znowu ten jej piękny uśmiech.
- Wyjdź stąd .! - najwidoczniej nie zrozumiała mojego żartu.
- Dobrze ale po moim wyjściu spójrz na prawą rękę - powiedziałem i wyszedłem.


Xx Nicole xX


Jak Niall wyszedł postanowiłam spojrzeć na rękę była cała w gipsie ale uwage przykuwał wielki napis

"Chciałem powiedzieć że to w tobie się zakochałem,,

A pod tym baaaardzo duży napis 

I <3 YOU ~Niall~


Myślałam że sie popłaczę tyle, na ile mi sił wystarczyło zawołałam Nialla, ten odrazu podszedł do mnie
- Teraz już wiesz więc...- nie za bardzo wiedział co mi powiedzieć
- Też Cię kocham Niall.! A teraz mnie przytul- powiedziałm pragnęłam się do niego znowu przytulic.
- Nie chce żeby bolalo - powiedział troskliwie
- Nie bój się nie zaboli - powieziałam do niego a on się pochylił i mnie przytulił .
- To teraz mam bardzo ważne pytanie... - powiedział odczepiając się ode mnie .
- Słucham - powiedziałam i uważnie czekałam aż wkońcu to powie 
- Czy zostaniesz moją dziewczyną.? - zapytał niepewnie
- Niall... - przeciągnęłam aby potrzymać go chwilę w niepewności
- Wiedziałem... za szybko.? Nie jestes gotowa na nowy związek.? - powiedział zmartwiony i zrezygnowany
- Oczywiście że zostanę twoją dziewczyną.! - powiedziałam a on odrazu sie uradował i zaczął skakać po pokoju.
- Juz tak nie skacz tylko chodź tu.! - rozkazałam a on do mnie przyszedł i zaczeliśmy się całować najpierw delikatnie potem coraz namiętniej. Lecz niestety tą piękną chwilę przerwał nam...




__________________________________



Tadaaaa.! O to i rozdział.! Myślałam że będzie dłuższy no ale cóż , ten rozdział pisałam przez 2 dni tylko w szkole ;3
Ale jak myślicie kto przeszkodził Nicole i Niallowi .? ^^ 
PROSZĘ KOMENTUJCIE TO DLA MNIE BARDZO WAŻNE .! <3
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY  xx .! 

Dzisiaj[znaczy wczorajxd] wyszło Little Things teledysk <3 Jezu wielbię to aż się poryczałam<3 

Dedykuję ten rozdział Mojej Przyjaciółce która namówiła mnie do pisania i co najważniejsze zaraziła ONE DIRECTION INFECTION <3 
Tak Olu to dla Ciebie .! <3
(P.S Nie lubiam jak się kłócimy;c)

poniedziałek, 29 października 2012

Rozdział XI

Poprostu weszliśmy i zaczeliśmy się bawić lecz w pewnym momencie uciął mi się film.
Obudziłam się...na podłodze ...w salonie...obok Nialla i Zayna....A na nas Louis. Nie wiedziałam co ja tu robię , nagle usłyszałam że ktoś schodzi po schodach, okazał się to być Harry .
- Harry.! - krzyknęłam szeptem żeby chłopcy się nie pobudzili.On na to tylko zaczął się śmiać.
- Nie śmiej się tylko mi pomóż.! - powiedziałam lekko oburzona.
 - No już już. - powiedział i zepchnął ze mnie Lou
- Niall, weź spierdalaj.-Powiedział Lou a my wpadliśmy w niepohamowany śmiech.
- Głowa mnie boli i...Harry...- zaczęłam i specjalnie przeciągnęłam.
- Hę.? - zapytał Hazz
- Czy ja mam w ustach Saharę .?! - wykrzyknęłam.
-Nie ale może chcesz wody - powiedział wyciągając rękę z wodą, odrazu ją złapałam i wypiłam chyba 3/4 zawartości.
- Chodź zrobię śniadanie.- powiedział Hazza i poszłam za nim do kuchni. Harry zaczął robić jajecznicę a ja mu się przyglądałam. Przypomniało mi się że kiedy byłam bardzo chora Hazz codziennie do mnie przychodził i robił śniadanie, czasem zostawał ze mną na noc aby nade mną czuwać . Spędzaliśmy tak całe dnie naszej choroby.
- Czemu mi się tak przyglądasz .? - zapytał Hazz wyrywając mnie z zamyśleń.
- Pamiętasz jak robiłeś mi sniadanie gdy byłam chora .? - zapytałam
- Jasne że pamiętam.
- Tak bardzo mi ciebie brakowało Harry. - powiedziałam ze łzą w oku, gwałtownie wstałam podbiegłam do Hazzy i go mocno przytuliłam.
- Mi ciebie też - powiedział po czym przytulił mnie jeszcze mocniej. - Nie płacz teraz już jesteśmy razem i nikt nas nie rozdzieli. - powiedział staliśmy tak chwilę póki czegoś nie poczułam.
- Harry.?
- Hę.?
- Czujesz to.?
- Ożesz kurwa moja jajecznica .! - krzyknął a ja wpadłam w niepohamowany śmiech
- czy coś się przypala.? - powiedział zaspany Niall
- Jajecznica - powiedział Hazz
- Nieeeeeeeeeeeee.! Kiedy pogrzeb.?! Trzeba ogłosić żałobę .! Jeszcze trumna.!
- Stary.! Jesteś pewien że nie jesteś jeszcze najebany.?
- Łeb mnie napierdala i chce mi się pić.
- I .?
- Aaa i jestem głodny .!
- Jakie jedzenie poszło do kosza.? - zapytał wchodzący do kuchni Liam
- Jajecznica - powiedział zasmucony Niall i poszedł do lodówki coś zjeść.
- Kto przypalił.?
- Harreh - powiedziałam
- oj Harry Harry ...- powiedział  Liam podchodząc do lodówki i odpychając od niej Nialla - Mamy malutki problem.- dodał po chwili
- Jaki problem.? - zapytała wchodząca do kuchni Nicole razem z resztą chłopaków
- Nasz żarłok wszystko zeżarł - powiedział i spojrzał się na Nialla.
- To ja pojadę do sklepu zrobić zakupy - powiedziała Nicolle
- Pojadę z tobą. - powiedział Niall
- Nie chcę być sama.
Okej troche to było dziwne moim zdaniem.


Xx Nicole xX


Nie chciałam jechać z Niallem ponieważ chcę przemyśleć kilka rzeczy.Wydaje mi się że zakochałam się w Niallu i to tak na dobre ale nie wiem czy on odwzajemnia moje uczucia i to mnie bardzo martwi. Dojechałam do sklepu , wzięłam najpotrzbniejsze rzeczy i udałam się do kasy . Kurwa mać czy ja dobrze widzę.?! Co ten chuj tutaj robi.?! Oczywiście zobaczyłam Karola ale co on robi w Londynie .? I znowu...poczułam to samo uczucie co wtedy ... mocne ukłucie w sercu. Podeszłam do innej kasy z wielkim trudem powstrzymywałam łzy , gdy kasjerka mnie obsłużyła dosłownie wybiegłam ze sklepu wbiegłam do samochodu i zaczęłam płakać. Ruszyłam do domu cały czas myślałam o Karolu. Gdy byłam już w drzwiach dosłownie wbiegłam do kuchni rzuciłam zakupy na blat i pobiegłam po schodach do mojego pokoju błagałam żeby nikt mnie nie zobaczył niestety... zobaczył mnie Niall
- Boże Nicole co się stało .?! - zapytał zdenerwowany i przejęty Niall.Bez słowa wbiegłam do pokoju siadadłam opierając się o łóżko byłam tyłem do drzwi. Nogle poczułam na swoim ramieniu dużą ciepłą dłoń
- Powiesz mi co się stało .?-Zapytał Niall. A ja się tylko jeszcze bardziej rozpłakałm , Niall odrazu zareagował i bardzo szybko znalazł się obok mnie , przytulił mnie nie wiedziałam dlaczego . Siedzieliśmy tak chwilę , ja już nie myślałam o Karolu tylko o Niallu , dlaczego on do mnie przyszedł.? Przecież wczoraj.... wczoraj jak się załamałam w tym klubie nawet do mnie nie podszedł tylko dalej tańczył tego wolnego i talej lizał się z tą jak jej tam Natalie... to mnie zabolało i to tak mocno...
- Niall.?
- Tak.?
- Po co tu przyszedłeś.?
- Bo się martwiłem
- Ale dlaczego.?
- Nie wiem ale muszę ci coś powiedzieć.
- słucham
- Zakochalem się...
Nie mogłam uwierzyć w jego słowa napewno chciał mi powiedzieć że jest teraz z Natalie.Nie wytrzymałam wybiegłam z domu , słyszałam za sobą jedynie głos Horana, wołał mnie odwróciłam się i stanęłam był już blisko ale wtedy widziałam już tylko ciemność...




__________________________




Helloł .! Zdziwiło mnie to że to wszystko napisałam dzisiaj w szkole o.O No ale się chyba cieszycie.? Nie chciało mi się juz dalej pisać bo głowa mnie boli ale jtr w sql znowu bd pisać i może znów uda mi się cały rozdział napisać ;3 PROSZĘ O KOMENTOWANIE <33
Do nextaaa .! xx

czwartek, 25 października 2012

Rozdział X

Gdy tak szliśmy śmiejąc się , mój uśmiech momentalnie znikł gdy zobaczyłam...



...Jak do Nialla podbiega jakaś dziweczyna i zaczyna go całować , moje oczy zapełniły się łzami i poprostu uciekłam . Nie mogę uwierzyć w to co się stało.

Xx Niall xX


Kurwa no nie, no poprostu kurwa no nie.!
-Natalie.! Co ty odpierdalasz.?!
- Niallerku... nie mów że mnie nie poznajesz.!
- Kurwa.! Zerwałem z tobą 3 miesiące temu jeszcze ci ta jebana miłośc nie przeszła.?!
- Nie ja cię kocham.!
- Ale ja ciebie nie.! Nie rozumiesz tego kurwa.?!
Miałem tylko nadzieję że Nicole nie zauważyła jak mnie pocałowała. Niestety myliłem się zobaczyłem że ucieka wycierając łzy.
- Nicole.! Nicole.! - Krzyczałem biegnąc za nią lecz nie udało mi się jej dogonić . Miałem ochote zajebać w ryj tej kurwie , ale Zayn mnie powstrzymał.
- Stary nie warto - szepnął mi do ucha Zayn
- Spierdalaj - ze złowrogą miną skierowałem te słowa do Natalie. Nie miałem ochoty iść na miasto z resztą dlatego odszedłem. Szedłem z mega wkurwem i łzami w oczach. Nogi zaprowadziły mnie do "mojego miejsca" którym było małe jeziorko. Zazwyczaj nikt tam nie przychodził więc miałem spokój. Usiadłem na trawie i wpatrywałem się w ruch wody rozmyślając. Wiem że po tym co się stało Nicole będzie mieć odrazę do mnie bo najpierw robię jej nadzieje a później jakaś laska podbiega do mnie i mnie całuje. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie szloch spojżałem na mostek. To co tam ujżałem ucieszyło mnie ale jednocześnie jeszcze bardziej zdołowało. Ujżałem tam Nicole. Siedziała zapłakana , nogi miała spuszczone w kierunku wody i wpatrywała się w jej ruch . Podszedłem do niej .
- Co chcesz.? - zapytała zanim zdążyłem coś powiedzieć .
- Skąd wiedziałaś że to ja.? - lekko się zdziwiłem.
- Zauważyłam jak szedłeś w moją stronę z tamtąd - wskazała palcem na miejsce w którym siedziałem.
- Tak więc po co przyszedłeś .?
- Chciałem wyjaśnić.
- Ale co chcesz mi wyjaśniać.? To że masz dziewczynę.? A mi zrobiłeś nadzieję.? Daruj sobie.
- Wcale nie mam dziewczyny.
- To czemu tamta laska podbiegła i Cię pocałowała.?
- Powiem ci jak obiecasz że nie będziesz mi przerywać.
- Obiecuję.
- A więc... Tamta dziewczyna to była Natalie. Byliśmy razem przez miesiąc ale ja z nią zerwałem 3 miesiące temu. Pewnie chcesz wiedzieć dlaczego.? Tak więc wszystko było świetnie tylko że zaczęła ona być zazdrosna, wiem każda dziweczyna jest chociaż trochę zazdrosna o swojego chłopaka ale to już była przesada. Zaczęła być zazdrosna o moją rodzinę wiesz o wszystkie kuzynki nawet o moją mamę.! Stała się również zazdrosna o moich wszystkich znajomych o chłopaków również , chciała mieć mnie na wyłączność. Raz nie chciała mnie wypóścić z toalety zamknęła mnie tam i trzymała mnie tam 2 godziny, a to tylko dlatego że przed wejściem do toalety powiedziałem jej że muszę iść do studia. Na szczęście jej rodzice przyszli bo jak nie to trzymała by mnie tam nawet cały dzień. Zerwałem z nią tylko jak z tamtąd wyszedłem.Teraz już mi wierzysz że nie mam dziewczyny a z tamtą niec mnie nie łączy.?
- Tak teraz ci wierzę - powiedziała a ja się tylko uśmiechnąłem i przytuliłem ją mocno do siebie.


Xx Nicole xX


Gdy Niall opowiedział mi całą tą historię znowu zaczęłam mieć nadzieję moja twarz rozpromieniała chociaż cała była w rozmazanym makijażu. Mimo wszystko myślałam że wkońcu będziemy razem, chociaż ja nie wiem czy on to odwzajemnia...



Xx Anabell xX


Razem z chłopcami postanowiliśmy się nie mieszać. Poszliśmy do MSC później do parku i chłopcy zaprowadzili mnie w takie ładne miejsce a dokładniej jezioro. Szliśmy śmiejac się gdy nagle dostrzegłam 2 bardzo znajome mi sylwetki.
- Ryj i w krzaki.!- Krzyknęłam szeptem. Jak powiedziałam tak zdrobiliśmy weszliśmy w krzaki a obok nas spokojnie przeszli Niall i Nicole gdy już byli w odpowiedniej odległości wyszliśmy i zaczeliśmy rozmawiac na ich temat.
- Mówię wam oni w końcu będą razem.- powiedział Liam
- Jak Niall powie jej pierwszy co czuje to pewnie tak. - powiedziałam.
- No ja nie byłbym tego taki pewien Niall boi się pierwszy wyznawać miłość. - odezwał się Lou.
- To trzeba będzie im pomóc.- powiedziałam - bo Nick też nie lubi raz powiedziała i ją chłopak wyśmiał.- dodałam.
- Czyli nasza następna misja : Zswatać Nialla i Nicole - oznajmił Zayn.
- O tak. - Rzekł Harry i uśmiechnął się tak jakby coś mu już świtało.
- Dobra jest 16.02 co robimy.? -Zapytał Liam.
- Może zadzwonimy po Eleanor , Danielle i Perrie .?- powiedziałam
- Spoko. - powiedzieli chórkiem Li, Lou i Zayn i  jak na znak w tym samym momencie wyciągneli komórki. My z Harrym sie tylko zaśmialiśmy.
Tylko gdzie pójdziemy.? - zapytał Liam
A Może zadzwonimy jeszcze po Nialla i Nicolle i wszyscy razem pójdziemy do jakiegoś klubu uczcić przyjazd Anabell i Nicolle.? - Wymyślił Harry,a wszyscy się z nimi zgodziliśmy ja zadzwoniłam do Nick aby zapytać czy idą.
- No hejo An, co tam.?
- Siema słuchaj idziecie razem z nami do klubu uczcić nasz przyjazd.?
-poczekaj zapytam Nialla. Niall.!- Krzyknęła Nick do słuchawki a wszyscy się na mnie spojżeli - Co.?!- usłyszałam głos Nialla słychać było że był w innym pokoju podajżę że w kuchni - Idziemy z resztą do klubu.?-zapytała Nick - Jasne.! - Odkrzyknął jej Niall.
- Okej gdzie i o której.?
- wychodzić dopiero wieczorem a niedługo razem z chłopakami będziemy w domu.
- okej to do zobaczyska.
- No pa. zakończyłam rozmowę.
- Dani przyjdzie do nas ok 18 bo chce was wcześniej bliżej poznać. - powiedział Liam.
- El też będzie około 18. -oznajmił Lou
- A Perrie Będzie ok 18.30 - Rzekł Zayn.
-to idziemy do domu.?- Zapytałam
- Jasne, trzeba jeszcze włosy ułożyć. - Powiedział Zayn a my zaczeliśmy się śmiać a on nie wiedział o co chodzi. No i wracamy mamy jeszcze jakieś 15 minut drogi.
*Przed domem*
Na szczęście Obyło się bez fanek i paparazzi .
-Dzień doberek.! - krzykneliśmy wszyscy jak weszliśmy do domu.
- Siema - usłyszeliśmy 2 głosy z kuchni .
Usiedliśmy wszyscy na kanapie rozmyślając do jakiego klubu pójść. Była już 17.
- Dobra rozchodzimy się bo za godzinę będą dziweczyny . - powiedziałam.
wszyscy się rozeszli pierwsze co zrobiłam to zajżałam do szafy w poszukiwaniu jakiejś kiecki znalazłam całkiem ładny zestaw
Poszłam wziąć relaksującą kompiel gdyż miałam jeszcze 45 minut. Po wyjściu z wanny ubrałam się w sukienkę zrobiłam lekki makijaż i zrobiłam loki. Poszłam do Nicolle zobaczyć jak jej
- I jak.? - Zapytała przyjaciółka. Ubrała śliczny zestaw do tego wyprostowane i rozpuszczone o kolorze ciemnego blondu włosy i lekki makijaż.
- Ślicznie.! wyglądasz prześlicznie.!
- Ty również , chodźmy na dół.
- Okej
I zeszłyśmy na dole byli już wszyscy razem z Dan , El i Per. Wszyscy wyglądali bosko ( Danielle ,Perrie , Eleanor ,Chłopcy )wszyscy usiedliśmy na kanapie i zaczeliśmy ze sobą rozmawiac zanim zauważyliśmy już była 20.
- Dobra chodźcie już - powiedział Liam.
Jak powiedział tak zrobiliśmy , wyszliśmy . Dojechaliśmy na miejsce oczywiście bez paparazzi się nie obeszło ale nam to nie przeszkadzało. Poprostu weszliśmy i zaczeliśmy się bawić lecz w pewnym momencie uciął mi się film.




___________________________________



Przepraszam za błędy .! <3
A więc nie spodziewałam się kompletnie że dodam go dzisiaj ale 1/4 napisałam w sql i jakoś tak wyszło ;) chyba się cieszycie.? Proszę o oddawanie głosów w ankiecie i o komentowanie.! <3
Do następnego postaram się dodać jak najszybciej ;3

środa, 24 października 2012

Rozdział IX

Nagle An zamknęła oczy i usnęła wtulona we mnie. Wziąłem z niej przykład i sam usnąłem.


Rano obudziłem się wcześniej niż Anabell, była do mnie przytulona dlatego nie miałem jak wstać nawet gdyby to nie chciałbym. Wyglądała tak uroczo, lekko ogarnąłem jej kasztanowe włosy aby lepiej widzieć jej cudną twarz, próbowałem zrobić to jak najdelikatniej żeby jej nie obudzić. Niestety nie udało mi się to wraz z odsłonięciem jej twarzy An lekko otworzyła zaspane głębokie zielono-niebieskie oczy... eh znowu się rozmarzyłem...
- Witaj Księżniczko - powiedziałem cmokając ją w policzek.
- Cześć Harry.. - powiedziała zaspanie - ej właściwie co ja tu robię.? - zpytała lekko zszokowana
- Usnęłaś - Powiedziałem z szczerym uśmiechem
- A u siebie to już zasnąć nie mogłam - powiedziała i zaśmiała się
- Ja jak byłem sam to nie chciało mi się spać ale jak ty usnęłaś to momentalnie mi sie zachciało - nie wiedziałem czy dobrze zrobiłem mówiąc to ale nie dałem po sobie tego poznać .
- No widzisz chyba musimy częściej razem spać - zuważyłem że dopiero po wypowiedzeniu tych słów dotarło do niej co powiedziała.Mnie natomiast te słowa ucieszyły
- Najwidoczniej tak - Odpowiedziałem ze szczerym uśmiechem a ona odpowiedziała mi tym samym.
- Dobra ,Loczek ja..
- Jak mnie nazwałaś.?
- Loczek... nie pamiętasz.? - powiedziała lekko zmartwiona
- Jasne że pamiętam .! Myślałem że ty niepamiętasz.!
- haha jak bym mogła niepamiętać.? - Powiedziała i zaczęła się śmiać.
- Ej tak wogóle to która godzina.? - dodała po chwili. Spojżałem na zegarek i oznajmiłem
- 11.53
- Już tak późno.?
- No tak
- Dobra to zbieraj się bo będziemy iść na miasto.
- Okej
- To do zobaczenia


Xx Anabelle xX


Poszłam wybrać strój ,nie mogłam się zdecydować więc poszłam do Nicole zapytać o zdanie do ręki 2 stroje tenten . Wyszłam z pokoju i zobaczyłam Nialla wychodzącego z jej pokoju, powiem szczerze że zdziwiło mnie to.Ale przywitaliśmy się buziakiem w policzek i rozeszliśmu się w swoje strony
Weszłam do pokoju i zastałam tam Nick grzebającą w szafie.
- Siemano. - powiedziałam do niej i pocałowałam w policzek
- Hejo.
- Czemu Niall wychodzł z twojego pokoju.?
- Przyszedł do mnie w nocy oboje nie mogliśmy usnąć więc przyszedł pogadać i...
- i... - Bałam się co ona teraz powie miałam same złe myśli
- No... i... tenteges...
- Nicolle.! Błagam nie mów mi że...- nie mogłam wydusić z siebie tych słów
- Haha twoja mina jest bezcenna .! Spokojnie tylko rozmawialiśmy całą noc - wydusiła przez śmiech ja byłam mega wkurzona dlatego ciuchy rzuciłam na łóżko a sama wziełam do ręki poduszki. I tak oto zaczęła się nasza 15minutowa bitwa na poduszki.
- Dobra koniec.!-powiedziałam cała zdyszana - przyszłam żebyś pomogła mi wybrać strój ten czy ten - pokazałam palcem na stroje
Ten - pokazała strój po lewej
- okej,dziękuję - powiedziałam i pocałowałam ją w policzek w ramach podziękowania już miałam wychodzić gdy usłyszałam
-A ty dokąd
- No.... przebrać się
- wróć-rozkazała- musisz jeszcze pomóc mi wybrać strój.!
- Haha ,okej.
I obie zanurkowałyśmy do jej szafy bardzo długo nie mogłyśmy wybrać stroju na oku miałyśmy dwa ale nie mogłyśmy się zdecydować . Nagle Nicolle wyszła a po chwili wróciła z Niallem. Zaraz.?! Z Niallem.?! Nie powiem zdziwiłam się .
- Podczas naszej nocnej rozmowy dowiedziałam się że NIall ma bardzo dobry gust -Wyjaśniła mi przyjaciółka.
- Tak więc Niall który zestaw ten czy ten.?
- Zdecydowanie ten
- dziękuję - powiedziała i pocałowała go w policzek
-Nie ma za co za 15 minut na dole bo śniadanie.!- powiedział i wyszedł.
- Dobra, idę się przebrać to za 15 minut na dole.- Powiedziałam
-okej.!


Xx Nicolle xX


Nie mogłam przestać myśleć o dzisiejszej nocnej rozmowie z Niallem . Dowiedziałam się o nim tak dużo. Naszym głównym tematem były nasze ideały. Wydawało mi się jakby mówił o mnie ale to przecież nie możliwe.Ubrałam się ale z głowy ciągle nie wychodził mi Niall, wziął krzesło i usiadł, skubany. Zeszłam na dół , wszyscy już czekali. Podczas jedzenia czułam wzrok Nialla na sobie czasami nasze spojżenia się spotykały ale ja się peszyłam.
- To co dzisiaj robimy.? - zapytałam
- Idziemy na miasto.! - krzyknął Hazza.
- Za 15 minut wychodzimy a tymczasem ja udaję się na górę. - powiedziała Anabell.
- Ja też - Powiedzieli wszyscy chórkiem, Wszyscy oprócz Nialla.
- Dobra to ja też już idę powiedziałam wstając od stołu.
- Dziękuję za dzisiejszą noc.- Wymruczał Niall pod nosem tak żebym nie usłyszała ale niestety mu się to nie udało . Udałam że nie usłyszałam tylko poszłam na górę. Poprawiłam makijaż i byłam praktycznie gotowa. Wzięłam torebkę i zeszłam na dół usiadłam na kanapie i zaczęłam oglądać to co leciało w TV. Nagle wszyscy zeszli na dół. Ubraliśmy buty i wyszliśmy. Postanowiliśmy iść mniej zatłoczonymi uliczkami. Chłopcy szli z przodu a my z An pod rękę za nimi. Nie mogłyśmy opanować śmiechu, bo tak nasi chłopcy się wygłupiali. O dziwo nie zauważyła ich żadna fanka. Gdy tak szliśmy śmiejąc się , mój uśmiech momentalnie znikł gdy zobaczyłam...







_____________________________

Przepraszam za błędy ale chciałam go jeszcze dzisiaj dodać .! <3 Czekam na wasze opinie i to bardzo, chciałabym was również przeprosić za to że tak rzadko dodaje ale staram się pisać dłuższe ;3
Dodałam również linki aby łatwiej było ocenić wygląd .
Tak więc do następnego .! xx


P.S postaram się szybciej dodać następny ale nie obiecuję xx

wtorek, 23 października 2012

Post Poświęcony Eleanor (krótkie ps) c;

http://antyeleanor.blogspot.com/2012/06/co-sadze-o-elzuni.html#comment-form nie no nie mogę -.- wkurza mnie takie cos . Nie wielbię jej poprostu szanuję .!  I tym postem nie mam zamiaru nikogo przekonać do El. To wasza sprawa czy ją lubicie czy jej nie lubicie ale szacunek się chyba należy. Nie będę wam tu pierdzielić że nie jesteście True Directioner bo to nie ma nic związanego z byciem Directioner.! W końcu jesteśmy Fankami chłopaków nie ich dziewczyn. Ale im chyba należy się szacunek, prawda.? Ja się poprostu zastanawiam czemu jej nienawidzicie .? Tak jak wczoraj (22.10.12) był mecz Lou, El rozdawała autografy bo fanki ją o to poprosiły no to chciała być miła, tak.? Lecz niestety Hejty ją powyzywały i poprostu wyszła . Pomyśl co ty byś zrobiła na jej miejscu , ja bym sie rozryczała i uciekła z tamtąd,nie wiem jak ty. Dużo osób porównuje zachowanie Louisa kiedy był w związku z Hannah a Eleanor, mówią że Lou się zmienił. Ale według mnie to poprostu przez upływ czasu i zmian w jego życiu. Także następnym razem poprostu postaw się w jej sytuacji zanim ją ocenisz.Narazie tyle z mojej strony.Żegnam xx. ;)



P.S DZISIAJ ZACZYNAM PISAĆ ROZDZIAŁ POWINIEN POJAWIĆ SIE DZISIAJ BĄDŹ JUTRO .! <3

niedziela, 7 października 2012

Rozdział VIII

Jednak zdecydowałyśmy się pójść na górę a z tamtąd na taras , gdy podeszłyśmy do barierki naszym oczom ukazał się przecudny widok...





W ogrodzie ze świeczek był ułożony napis "Witajcie w Londynie ". Był to tak cudny widok że aż się z Nicole popłakałyśmy. Stałyśmy tak i ryczałyśmy aż nagle od tyłu podeszli do nas Niall i Hazza . Niall przytulił Nicole a mnie Harry
- I jak podoba się .??- zapytał lokowaty
- Nawet nie wiesz jak bardzo - pocałowałam go w policzek i przytuliłam - dziękuję - dodałam
- nie masz za co - Powiedział
- Jak to nie mam.? To będą moje najlepsze wakacje.
- Moje też ale niestety w krótce się skończą - powiedział a ja usłyszałam zasmucenie w jego głosie
- Głuptasie nie myśl o tym teraz , przed nami jeszcze całe 2 miesiące i spędzimy je razem.
- obiecujesz.?
- Obiecuję.-spojżałam w jego piękne zielone oczy które były oświetlone przez blask księżyca, zobaczyłam w nich radość , podniecenie i... miłość.?! Niewiem czy mam się cieszyć czy płakać , ja już od małego kocham Harrego i byłam zazdrosna o każdą jego dziewczyne. Nie okazywałam mu tego nigdy ponieważ nie chciałam zniszczyć naszej przyjaźni.Bałam się w tym momencie że Harry będzie chciał mnie pocałować dlatego szybko się do niego przytuliłam.

Xx Nicolle xX


- Niall to jest wspaniałe .! Dziękuję Ci.! - powiedziałam i szybko się do niego przytuliłam
- Nie masz za co - odpowiedział i pocałował mnie we włosy.
-Zapowiadają się świetne wakacje.
- Zgadzam się z tobą .! - oderwałam się od niego i popatrzyłam mu głęboko w niebieskie oczy. Nagle Niall zaczął zbliżać się do mojej twarz aż pocałował moje usta. Przez głowę przeleciało mi mnóstwo myśli takie jak 'przecierz to jeszcze za wcześnie' ' znamy się dopiero 1 dzień a już 2 raz się całujemy' ' ale seksiak ' 'muszę to przewać'. Chcąc nie chcąc oderwałam się od niego patrząc w jego oczy zauważyłam w nich smutek, radość i zawiedzenie.
-Niall nie uważasz że to troszeczkę za wcześnie.? Dajmy sobie jeszcze chwile, poznajmy się lepiej i wtedy zdecydujemy czy warto.... dobrze.?- powiedziałam ze smutkiem na twarzy.
- Dobrze... poczekam ile będzie trzeba. - odpowiedział z uśmiechem na twarzy ale zawiedzeniem w oczach. Wiedziałam że go tym zraniłam ale musiałam jeszcze chwilę poczekać aby dowiedzieć się więcej co tak naprawdę do niego czuje. Staliśmy chwilę w niezręcznej ciszy poatrząc sobie w oczy , dzięki bogu tą ciszę przerwali chłopcy wbiegający na taras.
- I jak drogie panie, podobało się przywitanie.? - zapytał Lou
- Nawet nie wiesz jak bardzo .! - odpowiedziałyśmy chórem z An, po czym się zaśmiałyśmy. Spojżałam na Harrego widziałam po nim że ukrywa smutek pod pięknym uśmiechem. Gdy Hazza popatrzył na mnie skierowałam wzrok na Anabell która patrzyła na Nialla . An po chwili spojżała na mnie a nasz wzrok mówił 'coś mu powiedziała.?'
- Nie wiem jak wy ale ja jestem już śpiąca - Gdy mówiłam to spojżałam na An , ona zrozumiała aluzję bo powiedziała.
- Ja też już padam. - Po tych słowach odrazu pocałowałyśmy każdego z chłopców w policzek
- Dobranoc - Powiedziałyśmy chórkiem.
- Dobranoc - odpowiedź dostałyśmy również chórkiem na co się zaśmiałyśmy. Gdy byłyśmy na schodach powiedziałyśmy razem do siebie
- Musimy pogadać.
- Okej , która godzina.? - zapytała An
- 21.43
- To o 22 bądź u mnie
- Okej


Xx Anabell xX


Po rozejściu się z Nicolle do pokojów poszłam wziąć prysznic i przebrać się spojżałam na zegarek była 22.10 kiedy Nicolle przyszła do mojego pokoju.
- No hej - powiedziała Nicolle po zamknięci drzwi
- Hej
- przepraszam za chwilę spóźnienia ale chłopcy wchodzili do pokojów.
- spoko, siadaj - powiedziałam i poklepałam ręką miejsce obok mnie na łóżku, Nicolle usiadła i przykryła się kołdrą.
- Słuchaj...-zaczęłam - czy ty z Niallem coś ten teges.?
- Właściwie to nie wiem on chyba chce tego. chyba się mu spodobałam powiem ci szczerze że on mi też się podoba ale to za wcześnie.
- No jesteśmy tu dopiero 1 dzień
- A ty z Harrym.?
- Wiesz...wydaje mi się że dzisiaj chciał mnie pocałować zobaczyłam w jego oczach miłość... mi się podoba już od małego, ale nie chce zaprzepaścić naszej wspaniałej przyjaźni.
- Rozumiem Cię.


Xx Harry xX


Gdy szedłem do mojego pokoju zobaczyłem że Nicolle wchodzi do pokoju An, robiła to tak żeby nikt jej nie zauważył. Niestety nie udało jej się. Z ciekawości podszedłem do drzwi które były lekko uchylone usłyszałem jak Nicolle mówiła o Niallu i jak Anabell o mnie że kocha mnie od małego ale nie chce zniszczyć naszej przyjaźni. Ja również tego nie chcę, nie pozwolę na to . Nie podsłuchwałem dalej bo już mnie sumienie zżerało poszedłem powiedzieć mu o całej sytuacji
- Wiesz Harry to prawda Nicolle nie jest mi obojętna zakochałem się w niej od 1 wejrzenia . Tobie chyba Anabell też nie jest obojętna. - powiedział blondyn
- Masz rację zależy mi na niej ale bardziej niż na przyjaciółce...
- Dajmy trochę czasu zobaczymy czy warto czy naprawdę jesteśmy sobie przeznaczeni.
- Masz rację.
-Ja już padam
- Ja też , Dobranoc- powiedziałem i przytuliłem blondyna
 - dobranoc -  odpowiedzial mi z uśmiechem.
Nie chciało mi się już nawet brać prysznicu zdjąłem tylko ubranie i położyłem się . Długo nie mogłem zasnąć włożyłem słuchawki do uszu ale i to nie pomagało. Usiadłem na łóżku i zapaliłem lampkę było już po 1 kiedy usłyszałem ciche pukanie do drzwi.
- Proszę
- Hej Harry - powiedziała An
- No cześć nie powinnaś już spać.?
- Nie mogę zasnąć jak widać ty też
- Jakoś tak
- nawet muzyka mi nie pomaga
- mi niestety też
- Mogę.?
- Jasne wchodź - ucieszyłem się kiedy Anabell przyszła do mojego pokoju doskwierała mi samotność położyła usiadła obok mnie na łóżku i zaczeliśmy rozmowę
- Dziękuję za dzisiaj
- Nie ma sprawy
- co jutro robimy.?
- A nie wiem a co chcesz.?
- Może mały wypad na miasto.?
- Jasne - uśmiechnąłem się do niej
- Zimno trochę
- Chodź pod kołdrę - jak powiedziałem tak zrobiła położyliśmy się obok siebie pod kołdrą i rozmawialiśmy. Nagle An zamknęła oczy i usnęła wtulona we mnie. Wziąłem z niej przykład i sam usnąłem.

_______________________________________________________


Za wszelkie błedy przepraszam.! Do następnego .!

sobota, 29 września 2012

Rozdział VII

Nagle nasz wzrok skierował się ku sobie...




Nasze twarze dzieliły milimetry ,w końcu Niall złożył za moich ustach delikatny pocałunek a ja go odwzajemniłam. Wiatr wyrwał Niallowi parasolkę co spowodowało że poczułam krople spadające na moją twarz. Czułam się niesamowicie nie mogłam w to uwierzyć. Gdy się od siebie odkleiliśmy zauważyliśmy że w okół nas stoją paparazzi , zaczeliśmy uciekać . Biegliśmy dłuższą chwilę mieliśmy krótki dystans od paparazzi ale ja już nie wytrzymałam i się zatrzymałam
- Niall , ja już nie moge - mówiłam cała zdyszana
- Chodź .! - ustawił się tak abym mogła wskoczyć mu na barana , kiedy to zrobiłam obróciłam głowę i zobaczyłam że paparazzi zatrzymali się aby zrobić nam zdjęcia . Dało nam to większą przewagę Niall za zakrętem wskoczył w 1 lepsze krzaki. Znalazłam się na nim on zatkał mi usta ręką żebym nic nie mówiła. Gdy usłyszeliśmy paparazzi zdenerwowaliśmy się gdyż, mieliby niezłą sensację gdyby zrobili mi i Niallowi zdjęcie w krzakach i w takiej pozycji. Gdy wszystko ucichło a ja zauważyłam że grupka paparazzi oddala się wyszliśmy z krzaków i zaczeliśmy się głośno śmiać. Po chwili poszliśmy do domu cali przemoknięci .

Xx Anabell xX

Razem z Harym postanowiliśmy wybrać się po wycieczkę po Londynie. Było tu cudownie zaprowadził mnie do różnych miejsc. Pokazał mi również ważne dla niego miejsca z każdym opowiedział mi historie, niektóre były tak smutne że uroniła mu się łza a niektóre tak zabawne że też się popłakał ale już ze śmiechu . Potem wybraliśmy się na kolacje i ciągle rozmawialiśmy . Gdy wybiła 22 poszliśmy do domu. Gdy staneliśmy w progu zobaczyliśmy jak Niall i Nicole miziają się na kanapie zdziwił nas ten widok ale uśmiechaliśmy się bo wiedzieliśmy że coś się wydarzyło między nimi.
- Cześć gołąbeczki - zaśmialiśmy się z Harrym
- em.. no hej - powiedzieli lekko zmieszani . usiedliśmy wszyscy razem na kanapie oglądając jakieś seriale zauważyłam że jest tu tak jakoś cicho dopiero wtedy spostżełam że nie ma z nami Zayna Liama i Louisa
- Ej gdzie są chłopcy .? - skierowałam się w kierunek Nialla- Poszli gdzieś ze swoimi dziewczynami.- odpowiedział zapatrzony w serial
- Aha.-odpowiedziałam mu
Dalej oglądaliśmy jakieś seriale ale zmugł mnie sen
- Ja już padam , dobranoc- wszystkich pocałowałam w policzek i poszłam się położyć , byłam tak padnięta że nie wiem kiedy usnęłam.

Obudziłam się o 10 . Zeszłam na dół i zobaczyłam na kanapie śpiącego Harrego, wylądał tak uroczo kiedy spał. Dookoła zauważyłam kulki z papieru pozwoliłam sobie jedną odwinąć i przeczytać niestety dużo wyrazów było pozakreślanych i udało my się tylko przeczytać " ... bardzo ważną osobą kiedy...".
Pomyślałam sobie wtedy że Hazza chce powiedzieć jakiejś dziewczynie że się w niej zakochał . Po tej myśli zrobiło mi się jakoś tak smutno...nie.. to nie możliwe.! Przecież nie mogłam być zazdrosna o najlepszego przyjaciela.! Te myśli nurtowały mnie jeszcze przez chwilę . Usłyszałam że Harry się obudził
- Hej Anabell.! - powiedział swoim zachrypniętym głosem
- No cześć jak się spało.? - podeszłam do niego i pocałowałam w policzek.
- A nawe dobrze, a tobie.?
- Tez dobrze - uśmiechnęłam się - Może śniadanie.?
- Jasne- zabrałam się za robienie śniadania. Harry przyszedł do mnie do kuchni po sok. Zauważyłam że jest lekko poddenerwowany , nie wiedziałam tylko czym. Usiadł przy stoliczku w kochni i pił sok.
- Ciekawe kiedy nasze gołąbeczki przyjdą - Powiedziałam do niego i jak na zawołanie w progu staną Niall i Nicole .
- A co tu tak ładnie pachnie.? - zapytał zaciągając się zapachem Niall
- Jajecznica- Na to słowo Niall się tylko uśmiechnął
Po zjedzonym śniadaniu wszyscy razem wybraliśmy się na miasto . Około 18 powiedziałyśmy że chcemy iść na zakupy chłopcy nie mieli jednak na to ochoty i powiedzieli że o 20 spotkamy się w domu. Po 2 godzinach łażenia po sklepach wróciłyśmy do domu. Wzięłam klucze od mieszkania i otwrzyłam je. Moim i Nicole oczom ukazała się ciemność a na podłodze ścieżka ze świeczek. Poszłyśmy nią prowadziła na górę miałyśmy lekkie obawy bo niedawno olądałyśmy horror właśnie z taką scenką. Jednak zdecydowałyśmy się pójść na górę a z tamtąd na taras , gdy podeszłyśmy do barierki naszym oczom ukazał się przecudny widok...



______________________________________________

Siemanooooo.! ;*
Dodałam go dzisiaj gdyż szlaban mi się skończył .! Allelujaaa ;D
sorki za błey i że krótki ale pisany na szybko ;]
Nie wiem kiedy pojawi się następny . ;]
dziękuję za tyle wejść i oddawanie głosów w ankiecie oraz komentowaniu.!
Naprawdę dużo to dla mnie znaczy ♥
Bay xx

niedziela, 9 września 2012

Rozdział VI

"Po odczytaniu,powiedziałam mamie na co ona się tylko uśmiechnęła i przytaknęła. Potem włączyłam muzykę w słuchawkach i usnęłam."


Poczułam jakby ktoś szturchał mnie w ramie była to mama, powiedziała że za niedługo wylądujemy i ze mam obudzić Nicole. Więc przetarłam oczy i odwróciłam się w jej stronę, zauważyłam ze po policzkach płyną jej łzy, ale mimo tego spała. Obudziłam ją i powiedziałam że niedługo lądujemy. po moich słowach usłyszałyśmy głos pilota" Proszę zapiąć pasy podchodzimy do lądowania" . Poczułam lekki wstrząs więc wiedziałam że już wylądowaliśmy. Po około 15 minutach odebrałyśmy bagaże i udałyśmy się w stronę wyjścia. Na początku nie mogłyśmy nigdzie znaleść cioci ale w końcu po paru minutach usłyszałyśmy kobiecy głos
- Jezu .! Anabell , Maria to wy.?!
- Tak Ciociu to my.! - krzyknęłam i razem z mamą podbiegłyśmy do Cioci i ją uściskałyśmy. Gdy z mamą odkleiłyśmy się od cioci przedstawiłam jej Nicole
- Ciociu poznaj moją najlepszą przyjaciółkę ma na imię Nicole.
- Dzień dobry - przywitała się grzecznie
- Witaj Nicole - Ciocia również mile się przywitała
 Wsiadłyśmy do samochodu  i ruszyłyśmy w stronę domu, po drodze padało mnóstwo pytań pomiędzy moją mamą a ciocią . Nicole jak w samolocie założyła słuchawki na uszy i patrzyła w okno, wiedziałam o czym myślała. Postanowiłam wziąć z niej przykład puściłam muzykę na słuchawkach i rozmyślałam nad dzisiejszym dniem. Nawet nie wiem kiedy dojechałyśmy na miejsce. Ciocia dała nam śniadanie i zaczęłyśmy rozmawiać tyle ze teraz we 4, Nicole zaczęła rozmawiać z ciocią i  wymsknęło się ciociu.
- hah, Cieszę się bardzo że powiedziałaś tak na mnie, masz mi już tak mówić, okej.?
- Dobrze Ciociu - odpowiedziała z uśmiechem.
 Nagle zrobiło się cicho, nie miałam pojęcia co się dzieje gdy ktoś znienacka przytulił mnie od tyłu i dał buziaka w policzek ja odruchowo się odwróciłam
- Harry.?!
- Anabell.!
I zaczęliśmy się tulić wreszcie poczułam że mam go przy sobie że już będzie jak dawniej. Potem dostrzegłam 4 chłopaków stojących w rzędzie pod ścianą, Hazza nas sobie przedstawił i każdy mnie przytulił na powitanie. Później Harry przyłączył się do przyjaciół i stanął razem z nimi, ja przedstawiłam im wszystkim Nicole każdy przywitał się tak samo, jednak Nicole przed Niallem się zatrzymała i obydwoje patrzyli sobie w tęczówki.
- Cześć jestem Niall - Jako pierwszy się ocknął
- Hej ja jestem Nicole - odpowiedziała mu i się do niego przytuliła. Ja z Hazzą się tylko na siebie spojrzeliśmy nasze spojrzenia mówiły 'Coś się będzie działo' .


Xx Nicole xX

Gdy tak stałam z Niallem nagle Karol poszedł w nie pamięć liczyłam się tylko on i ja . Mama Harrego zaprosiła nas wszystkich na herbatę usiadłam obok Nialla,Anabell obok Hazzy i gadaliśmy. Gdy wszyscy skończyli pić poszłyśmy po walizki i razem z chłopcami udałyśmy się do naszego domu na te wakacje , przed ich domem było mnóstwo paparazzi porobili nam kilka fotek ale w końcu doszliśmy do domu. Hazza pokazał nam gdzie mamy pokoje miałyśmy na końcu korytarza obok siebie później obok Anabell był Harry a obok mnie nie kto inny jak Niall obok Nialla Liam a dalej Louis a obok Hazzy Zayn a dalej wolny pokój. Gdy już chłopcy oprowadzili nas po reszcie domu razem z Anabell poszłyśmy się wypakowywać. Gdy zaczęłam usłyszałam pukanie do drzwi
-Proszę.! - powiedziałam
- Hej Mogę wejść.? - Był to Niall nie wiedziałam co chce
- Tak jasne
- Dzięki , słuchaj bo pomyślałem czy nie masz ochoty na jakiś spacer- powiedział trochę zawstydzony
- Jasne ale zaczęłam się wypakowywać może za jakąś godzinkę okej.?
- Spoko to o 15 na dole.? - zauważyłam zdziwienie na jego twarzy,pewnie spodziewał się że powiem nie
- Okej- uśmiechnęłam się .
Gdy Niall wyszedł z pokoju dokończałam rozpakowywanie. Kiedy skończyłam zostało mi 15 minut do spotkania podczas wypakowywania wybrałam sobie ubranie była to Fioletowa bokserka,tego samego koloru conversy, niebieskie rurki i również niebieską bejsbolówkę, nie robiłam mocnego makijażu tylko zrobiłam lekkie kreski i wytuszowałam rzęsy. Byłam gotowa jeszcze tylko zabrałam nerkę żeby mieć gdzie schować telefon i portfel, zeszłam na dół na szczęście była tam tylko Anabell która też się wyszykowała do wyjścia co mnie bardzo zdziwiło
- Hej An , co tu robisz.?
- Hej a z Hazzą idę na spacer ,a ty.?
- A ja idę z Niallem też na spacer
- Hah to fajnie
Nagle zszedł Harry a za nim Niall
- To co idziemy - powiedział Harry do Anabell
- Jasne - odpowiedziała mu
- Miłej zabawy -powiedziałam do nich
- Nawzajem - uśmiechnęła się do mnie Anabell
- To my może chwilę poczekamy.? - zapytał mnie Niall
- Okej
Po niespełna 5 minutach wyszliśmy skierowaliśmy się w stronę parku tam usiedliśmy na ławce i wtedy zadałam mu pytanie nurtujące mnie od samego wyjścia
-Niall..
-Tak.?
-Dlaczego zaprosiłeś mnie na ten spacer.?
- Ponieważ chciałem cię lepiej poznać , wydajesz się niesamowitą dziewczyną.
 - Dziękuję -poczułam jak się czerwienię a on tylko się uśmiechnął . Tak więc zaczęliśmy naszą rozmowę okazało się że bardzo dużo nas łączy więcej niż sobie wyobrażaliśmy.Czuliśmy jakbyśmy znali się od bardzo dawna w tym momencie byliśmy sobie bardzo bliscy.Zaczęło lać, Niall wziął parasolkę ale bardzo małą więc musieliśmy się do siebie przytulić aby nie zmoknąć ,czułam że specjalnie wziął tą małą. Nagle nasz wzrok skierował się ku sobie...


__________________________________________________________

Alochaa.
Tak jak mówiłam jest w weekend następnego też możecie sie spodziewać w weekend ;] Chyba że mnie jakoś najdzie w ciągu tygodnia. ;D
wydaje mi się że nie jest za dobry... No ale coś trzeba było dodać.
Proszę o komentowanie lub głosowanie w ankiecie.;]
Zależy mi na waszej opinii ;)

niedziela, 2 września 2012

Rozdział V

"Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi, byłam przekonana ze to Anabell, lecz moim oczom ukazał się ktoś inny..."


Był to Karol, nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Stał z wielkim bukietem róż.
- Przepraszam, byłem głupi. Dowiedziałem się że dziś lecisz do Londynu. Chciałbym ci to dać... - powiedział do mnie i dawał mi róże.
- Chyba sobie ze mnie jaja robisz.!- krzyknęłam i rzuciłam róże na ziemię
-Nie, ja...
- Myślałeś że przyjdziesz do mnie o 3 nad ranem, przeprosisz a ja ci wybaczę.?! Nie ma mowy.! - Przerwałam mu i kątem oka spostrzegłam Anabell biegnącą w moją stronę.
- Daj mi wytłumaczyć.!
- Nie.! - w tym momencie,Anabell wbiegła do mieszkania a ja zamknęłam Karolowi drzwi przed nosem.
- Co się stało.?! - Krzyknęła Anabell razem z moją mamą
- Nie wiem.! Przyszedł i przeprosił ale ja mam go gdzieś .! Nie wybaczę mu tego nigdy .!
Gdy Anabell zobaczyła że Karol już poszedł, wzięłyśmy moje walizki i weszłyśmy do samochodu. Moja mama miała jechać z nami aby tam się ze mną pożegnać, później wróci taksówką.Przez całą drogę do lotniska myślałam co przed chwilą miało miejsce.
W końcu gdy dotarłyśmy na lotnisko, przestałam o tym myśleć i zaczęłam bardziej się zajmować mamą, w końcu widzę się z nią ostatni raz na 2 miesiące. Kiedy usłyszałyśmy że nasz samolot jest już gotowy pożegnałam się z mamą, nie było to proste gdyż obie zaczęłyśmy ryczeć jak dzieci.
- Pa mamo,kocham Cię.! - Powiedziałam oddalając się
- Pa Kochanie.! Do zobaczenia za miesiąc.!- krzyknęła gdy byłam już daleko od niej, nie miałam pojęcia że przyleci do Londynu. Więc odpowiedziałam jej ze zdziwioną ale uśmiechniętą miną. Gdy już przeszłam przez bramkę usłyszałam głos Karola.
- Nicole .! Poczekaj.!
Nie miałam zamiaru się wracać,odwróciłam się tylko i pokazałam mu środkowy palec. Gdy zajęłam miejsce w samolocie, założyłam słuchawki i puściłam smutne piosenki , patrząc w okno. Nagle wszystkie wspomnienia wróciły te dobre przy których pojawiał się uśmiech i te złe gdy przez niego płakałam. Ale na końcu,ukazał mi się obrazek z tamtego wieczoru. Wracałam wieczorem do domu po spotkaniu z Anabell, i wtedy w parku zobaczyłam jego ... jego z jakąś laską, obściskiwali się. Gdy przestali Karol zauważył mnie, a ja uciekałam, zaczął biec za mną. dostrzegłam przystanek, Karol powoli mnie doganiał,ale na moje szczęście autobus był na przystanku więc wsiadłam do niego pośpiesznie. W ostatniej chwili zamknęły się drzwi, on w nie walił ale kierowca ich nie otworzył, musiał zauważyć że przed nim uciekam. Tymczasem ja osunęłam się na ziemię i zaczęłam płakać. Autobus był prawie pusty,jedynie to ktoś siedział na początku a ja usiadłam z tyłu. Gdy przyszłam do domu rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać, rodzice już spali. Gdy sobie to przypomniałam uroniły mi się łzy , potrzebowałam wtedy chwile samotności,nie chciałam w tym momencie nawet rozmawiać z Anabell. Ona wiedziała że tego nie chcę więc nic nie zrobiła w tym kierunku.Gdy się trochę uspokoiłam, usnęłam.

 Xx Anabell xX

Zauważyłam,że Nicole płacze ale nie chciałam jej pocieszać, wiedziałam że teraz chce się tylko wypłakać. Powoli usypiałam gdy dostałam sms od Harrego

'Przepraszam ale nie mogę po was przyjechać,
mamy ostatni wywiad.
Przyjedzie po was mama.
Przepraszam, Hazza xx '

Po odczytaniu,powiedziałam mamie na co ona się tylko uśmiechnęła i przytaknęła. Potem włączyłam muzykę w słuchawkach i usnęłam.

______________________________________________________________

Trochę krótki ale chciałam go napisać jeszcze przed szkołą ;]
Następny to pojawi sie w tym tygodniu najprawdopodobniej w weekend .
Miłego czytania i proszę o komentowanie lub głosowanie w ankiecie. xx

Rozdział IV

"- no dobrze powiem ci...- nastała chwila ciszy a ona spuściła wzrok."


Wglądało na to , że jest dobita, nie wiedziałem czym, ale martwiłem się jak nigdy.Po chwili przerwała ciszę mówiąc.
-Wiesz ... bo... ODWIEDZAM CIĘ W LONDYNIE.!!- Wykrzyczała z bananem na ryjku.
Ja za to siedziałem z zaskoczoną miną
-Harry.. nie cieszysz się.?
- Alee...Jak to.?! Jakim cudem.?!-Powoli docierało do mnie, co przed chwilą powiedziała, no może raczej wykrzyczała Anabell.
- No bo tak za tydzień już wakacje, więc pomyślałam że mogłabym je spędzić z tobą w Londynie, odwiedzę Cię z moją przyjaciółką Nicole i Mamą, okej.?
- No jasne, zawszę jesteś tu mile widziana.! - Uśmiechałem się, byłem taki szczęśliwy, po 4 latach zobaczę moją najlepszą przyjaciółkę.
- To dobrze
- To kiedy macie samolot.? - zapytałem
- W przyszłą sobotę o 4.15- A gdzie będziecie mieszkać.?
- W hotelu.
- Co.? Nie , nie zgadzam się.! ,
- To gdzie.?
- Ty z Nicole u nas a twoja mama, razem z moją
- Skoro nalegasz...- Uśmiechnęła się, a ja odpowiedziałem tym samym.
Chwilkę jeszcze pogadaliśmy, ale zakończyliśmy rozmowę, bo głowa mi pękała. Odłożyłem laptopa i dość szybko usnąłem.

Xx Anabell xX


Tego wieczoru nie mogłam spać, miałam niezłą podjarę. Niestety, trzeba było jednak usnąć, gdyż jutro miałam na 8 do szkoły. Jeszcze tylko tydzień do spotkania.

**Dzień przed spotkaniem**

Wstałam o 8. Dzisiaj zakończenie roku szkolnego o 9.30.Nareszcie.! Tydzień zleciał jakoś tak szybko. A jutro spotkanie z Harrym.! Gdy ogarnęłam się co do szkoły, wyszłam z domu. Kierowałam się w stronę domu Nicole, gdy już się spotkałyśmy ,poszłyśmy razem na zakończenie roku. Gdy wracałyśmy około 12 ,poszłyśmy na lody uczcić jutrzejszy wyjazd i zdanie roku szkolnego. Kiedy rozeszłyśmy się do domów zaczęłyśmy się pakować. Miałam 5 dużych walizek i wszystkie ledwo się domknęły.! Spakowałam prawie całą szafę.Nie wiem jak to zrobiłam, ale byłam gotowa na podróż. Postanowiłam ubrać się ciepło gdyż zapowiadał się chłodny dzień w Polsce jak i w Londynie. Przygotowałam sobie szare dresy, niebieską bokserkę z cooki monster, tego samego koloru bejsbolówkę i fullcap.Była 20, Włączyłam skypa aby pogadać z Hazzą, był dostępny więc zadzwoniłam.
-Hej Harry.!
- Hejka Anabell.! Jak tam spakowana.?
- A weź nie pytaj,ledwo zapięłam moje 5 walizek.!
- Ło aż tyle żeś tego nabrała.?
- No.. tak
- Przyjechać po was na lotnisko.?
- A nie będzie to dla ciebie kłopotem.?
- Nie no skąd.!
- No dobrze. Po jakimś czasie dodałam - Harry ja kończę bo muszę się na jutro wyspać.
- Okej papa.!
- Pa,dobranoc.!
- Dobranoc.!
Zakończyłam rozmowę i poszłam spać

Xx Nicole xX

Było już po 21 a ja się dopakowywałam, miałam 5 pełnych walizek.! Anabell pewnie zabrała tyle samo albo i więcej. Ale nareszcie skończyłam , nie mogłam doczekać się spotkania z chłopakami. Cały czas słuchałam ich piosenek na iPhonie. Położyłam się na łóżko, nie wyjmując z uszu słuchawek i usnęłam.

** Nad ranem **
Niechętnie obudziłam się o 2, ale energii dodała mi myśl o dzisiejszym spotkaniu z 1D. Wzięłam prysznic i ubrałam się w kremowy sweter z wąsami, szare rurki i kremowe conversy. Zeszłam na dół i zaczęłam jeść śniadanie.
Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi, byłam przekonana ze to Anabell, lecz moim oczom ukazał się ktoś inny...


___________________________________________


Postaram się w tym tygodniu dodać kolejny. Dziękuję wszystkim, którzy zaglądają na mojego bloga i to wszystko czytają. Proszę o komentowanie lub chociaż oddawanie głosów w ankiecie ;3

piątek, 31 sierpnia 2012

Rozdział III

"...pogadaliśmy jeszcze sporo, gdy nie wiadomo kiedy usnęłam..."



Obudziłam się jakoś wcześniej niż dotychczas, gdy obróciłam się na drugi bok, zobaczyłam śpiącego Harrego. Wyglądał słodko ale musiałam zakończyć rozmowę gdyż musiałam się ogarnąć. Po porannej toalecie, poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie. Mojej mamy nie było, była w pracy więc nie mogłam powiedzieć jej o wczorajszym dniu. Po zjedzeniu śniadania poszłam na górę ubrać się, złożyłam bokserkę z motywem spongebob'a do tego zwykłe jansowe szorty i żółte vansy. Miałam się dziś spotkać z moją najlepszą przyjaciółką Nicole. Miałyśmy spotkać się w parku o 13, szłam tam 15 minut.Gdy byłam już na miejscu ,poczekałam chwilę i w końcu ją zobaczyłam. Wyglądała na zdołowaną. Przywitałyśmy się jak zwykle, buziakiem w policzek , po czym zmartwiona jej wyrazem twarzy zapytałam.
- Nicole.? Co się dzieje.?
- Pamiętasz Karola.? - łzy cisnęły jej się do oczu
- Pamiętam - gdy usłyszałam to imię, od razu wiedziałam co się dzieje.
- Zerwaliśmy
- Ale dlaczego.?
- Widziałam jak liże się z inną
Zabiłabym gnoja, jak juz ją pocieszyłam,powiedziałam jej o wczorajszym dniu. Humor jej sie zdecydowanie poprawił gdy powiedziałam jej o moim planie...

Xx Nicole xX

Byłam bardzo zdołowana tym, jak widziałam wtedy jeszcze mojego chłopaka z tym plastikiem. Ale na szczęście, Anabell zawsze wiedziała jak mnie pocieszyć. Lecz tym razem wyszło jej to niesamowicie, miałyśmy na wakacje lecieć do LONDYNU.! Miałam poznać chłopaków z 1D .! Trzeba było tylko namówić mamę Anabell i moich rodziców i gotowe. Cały dzień miałyśmy podjarę. Rozmawiałyśmy o nich bez przerwy.Poszłyśmy do mnie, włączyłyśmy laptopa i próbowałyśmy dowiedzieć się o nich jak najwięcej. Miałyśmy wenę na ich piosenki, zaczęłyśmy wkuwać ich teksty. Gdy była 16, Anabell chciała iść już do domu ponieważ, jej mama wróciła a chciała jak najszybciej opowiedzieć jej swój plan. Więc pożegnałyśmy się i poszła.


Xx Harry xX
**Rano**


Wstałem około 13, zobaczyłem włączonego skypa i ostatnią wiadomość, Anabell zakończyła rozmowę o 8.32. Musieliśmy 'rozmawiać' cały czas , w nocy zauważyłem że Anabell usnęła, przyglądałem się jej była, piękna nawet podczas snu.Wpadłem na pomysł żeby ją tu zaprosić, poznałaby chłopaków ale to za jakiś tydzień, wtedy dopiero mamy wolne. Ale narazie postanowiłem jej nic nie mówić. Nagle do pokoju wparował mi Liam
- Co ty jeszcze robisz w łóżku.?!
- Śpię nie widać.?
- To masz 5 minut.! Zaraz wychodzimy.!
- Gdzie.?
- Mamy wywiad idioto.!
Na te słowa zerwałem się z łóżka i wbiegłem do łazienki , na śmierć zapomniałem. Szybko się zebrałem i ruszyłem z chłopakami na wywiad.
Gdy skończył się wywiad była 18 , jak wróciłem rzuciłem się tylko na łóżko wziąłem laptopa i włączyłem skypa. Anabell była dostępna, więc postanowiłem do niej zadzwonić
- Hej Anabell - uśmiechnąłem się
- Hej Harry - powiedziała ze smutkiem
- Co jest.? - zmartwiłem się widząc jej wyraz twarzy
- Nie nic...
- No chyba jednak coś.
- no dobrze powiem ci...- nastała chwila ciszy a ona spuściła wzrok...

___________________________________________________________

Dodałam dzisiaj, jakaś taka wena . Wtedy kiedy mam czas to piszę i wrzucam. Kiedy dodam następny.? hmm... Postaram się jeszcze w te wakacje ;)
Niecałe 24h a ja już mam prawie 40 wejść ;D Dziękuję.! Dziękuję również za oddawanie głosów w ankiecie, nawet te negatywne ;)

czwartek, 30 sierpnia 2012

Rozdział II

"...w pewnym momencie otworzyłam buzię i zrobiłam wielkie oczy,nie mogłam uwierzyć w to co widzę..."


Był to Harry, MÓJ HAZZA.! Poznałam go po głębokich zielonych oczach , które zawsze w nim uwielbiałam. Gdy piosenka się skończyła, pobiegłam do pokoju żeby odpalić laptopa, wyszukałam "Harry Styles" gdy zobaczyłam zdjęcie z bliska, byłam pewna że to on. Nie zastanawiając sie ani chwili dłużej ,na jego twetter'a wysłałam nasze zdjęcie z dzieciństwa,które miałam ustawione na tapecie. Na odpowiedź czekałam niecałe 30 min...

Xx Hazza xX

Gdy przeglądałem wiadomości na twiterze od fanów, zobaczyłem że dostałem nową wiadomość od kogoś o nazwie "Anabell'94". Zawsze patrzyłem czy dostaje wiadomości od jakiejś Anabell, gdyż tak na imię miała moja najlepsza przyjaciółka z Polski. Niestety gdy odwiedziłem babcię dowiedziałem się że się przeprowadziła, było mi z tego powodu bardzo przykro, gdyż już na dobre urwał mi się z nią kontakt. Powracając do wiadomości, było to zdjęcie, zobaczyłem je i nie mogłem w to uwierzyć. Było to zdjęcie moje i Anabell z dzieciństwa takie samo, stało w ramce u mnie na szafce nocnej. Miałem je tylko ja i ona, wiedziałem już że to na pewno ona. Bez wahania wysłałem jej mojego skypa,długo czekałem na jakikolwiek znak z jej strony...

Xx Anabell xX

Po otrzymaniu wiadomości z nickiem Harrego na skypa, miałam trochę wątpliwości czy do niego zadzwonić. Ale w końcu to był mój przyjaciel , nie ważne że kontakt nam się urwał na 4 lata. W końcu się odważyłam i zadzwoniłam. Harry natychmiast odebrał połączenie i tak zaczęła się nasza długo oczekiwana rozmowa.
-Harry , czy to naprawdę ty.? - zapytałam
-Tak, a ty to Anabell.? Moja Anabell.? - zapytał
- Tak Harry. - uśmiechnęłam się do kamerki
-Jak mnie znalazłaś.?
- Jesteś sławny więc nie było najmniejszego problemu, a więc... - zaczęłam opowiadać mu mój dzień, gdy go rozpoznałam na kanale muzycznym. - Najbardziej charakterystyczną rzeczą są twoje oczy - uśmiechnęłam się. On odwzajemnił uśmiech ,pokazując przy tym szereg swoich białych zębów . I toczyliśmy naszą rozmowę dalej aż spostrzegłam na zegarku 21.30. Powiedziałam do Hazzy:
 - Poczekaj chwilkę, tylko się ogarnę do spania.
 - okej - uśmiechnął się,poruszając znacząco brwiami.
 - Zboczuch - odpowiedziałam, gdyż dobrze widziałam co miał na myśli.
 - No coo.? O co ci chodzi.?
 - nie myśl sobie że zostawię włączoną kamerkę
 - Kurdę - mrukną pod nosem
 - Co powiedziałeś .? - Zapytałam unosząc brwi
 - nie, nic nie mówiłem musiało ci się przesłyszeć - odpowiedział a ja się tylko zaśmiałam
 - zaraz wracam -powiedziałam
 - okej
Po 10 minutach byłam gotowa do snu położyłam sobie laptopa na łóżku i się położyłam, Harry zrobił to samo.
 - jestem -powiedziałam i włączyłam kamerkę
Pogadaliśmy jeszcze sporo, gdy nie wiadomo kiedy usnęłam...

__________________________________________________________

Dodałam dzisiaj drugi, ponieważ napisałam go wcześniej . Jest dłuższy od pierwszego , Za wszelkie błędy przepraszam ;). Proszę o komentowanie , jest to dla mnie bardzo ważne ;)
Następny rozdział dodam w przeciągu tego tygodnia.
xx

Rozdział I

Wstałam około 13 w sobotę , normalka . Zjadłam śniadanie po czym usiadłam do telewizora pooglądać programy muzyczne . 'Skakałam' po kanałach gdy nagle natrafiłam na piosenkę, która przypominała mi o tacie , zginął w wypadku samochodowym. Razem z moim przyjacielem Harrym, słuchaliśmy jej wspólnie gdyż jego tata jechał wtedy z moim.
Była to ich ulubiona piosenka,nigdy jej nie zapomnę. Powracając do piosenki, usłyszałam ją w czyimś wykonaniu Był to zespół nie znany mi, nosił nazwę One Direction. Harry... eh... Wyjechał w wieku 14 lat do Londynu bardzo przeżyliśmy rozstanie. Mój świat się zawalił, straciłam najlepszego przyjaciela od kołyski.Razem spędzaliśmy każdą wolna chwilę , każde załamanie, był mi bliższy niż moja matka. Razem chodziliśmy do klasy , Hazza przychodził po mnie zawsze do szkoły. Wszystkich przedmiotów podobnie się uczyliśmy , mi dobrze szło na angielskim i jemu też , najlepsi byliśmy z j.Angielskiego i muzyki, gdyż obydwoje mieliśmy talent do śpiewu. Gdy przestałam rozmyślać nad dawnym życiem, zaczęłam przyglądać się 5 chłopaków stojącej na scenie , w pewnym momencie otworzyłam buzię i zrobiłam wielkie oczy, nie mogłam uwierzyć w to co widzę...


_______________________________________________________________________

Mało ale to pierwszy.
Następny dodam dzisiaj albo jutro ;)

Coś Ode Mnie


Chciałam poinformować wszystkich czytających, że opowiadanie nie jest oparte na faktach, jest to tylko wytwór mojej wyobraźni. Można zobaczyć to ,gdyż Harry nie pochodzi z Polski a w moim opowiadaniu tak.
Proszę również aby nie było tak, że obiecałam nowy wpis wtedy a dodałam go kiedy indziej, tym bardziej że zaczyna się szkoła .
Miłego czytania ;)