poniedziałek, 29 października 2012

Rozdział XI

Poprostu weszliśmy i zaczeliśmy się bawić lecz w pewnym momencie uciął mi się film.
Obudziłam się...na podłodze ...w salonie...obok Nialla i Zayna....A na nas Louis. Nie wiedziałam co ja tu robię , nagle usłyszałam że ktoś schodzi po schodach, okazał się to być Harry .
- Harry.! - krzyknęłam szeptem żeby chłopcy się nie pobudzili.On na to tylko zaczął się śmiać.
- Nie śmiej się tylko mi pomóż.! - powiedziałam lekko oburzona.
 - No już już. - powiedział i zepchnął ze mnie Lou
- Niall, weź spierdalaj.-Powiedział Lou a my wpadliśmy w niepohamowany śmiech.
- Głowa mnie boli i...Harry...- zaczęłam i specjalnie przeciągnęłam.
- Hę.? - zapytał Hazz
- Czy ja mam w ustach Saharę .?! - wykrzyknęłam.
-Nie ale może chcesz wody - powiedział wyciągając rękę z wodą, odrazu ją złapałam i wypiłam chyba 3/4 zawartości.
- Chodź zrobię śniadanie.- powiedział Hazza i poszłam za nim do kuchni. Harry zaczął robić jajecznicę a ja mu się przyglądałam. Przypomniało mi się że kiedy byłam bardzo chora Hazz codziennie do mnie przychodził i robił śniadanie, czasem zostawał ze mną na noc aby nade mną czuwać . Spędzaliśmy tak całe dnie naszej choroby.
- Czemu mi się tak przyglądasz .? - zapytał Hazz wyrywając mnie z zamyśleń.
- Pamiętasz jak robiłeś mi sniadanie gdy byłam chora .? - zapytałam
- Jasne że pamiętam.
- Tak bardzo mi ciebie brakowało Harry. - powiedziałam ze łzą w oku, gwałtownie wstałam podbiegłam do Hazzy i go mocno przytuliłam.
- Mi ciebie też - powiedział po czym przytulił mnie jeszcze mocniej. - Nie płacz teraz już jesteśmy razem i nikt nas nie rozdzieli. - powiedział staliśmy tak chwilę póki czegoś nie poczułam.
- Harry.?
- Hę.?
- Czujesz to.?
- Ożesz kurwa moja jajecznica .! - krzyknął a ja wpadłam w niepohamowany śmiech
- czy coś się przypala.? - powiedział zaspany Niall
- Jajecznica - powiedział Hazz
- Nieeeeeeeeeeeee.! Kiedy pogrzeb.?! Trzeba ogłosić żałobę .! Jeszcze trumna.!
- Stary.! Jesteś pewien że nie jesteś jeszcze najebany.?
- Łeb mnie napierdala i chce mi się pić.
- I .?
- Aaa i jestem głodny .!
- Jakie jedzenie poszło do kosza.? - zapytał wchodzący do kuchni Liam
- Jajecznica - powiedział zasmucony Niall i poszedł do lodówki coś zjeść.
- Kto przypalił.?
- Harreh - powiedziałam
- oj Harry Harry ...- powiedział  Liam podchodząc do lodówki i odpychając od niej Nialla - Mamy malutki problem.- dodał po chwili
- Jaki problem.? - zapytała wchodząca do kuchni Nicole razem z resztą chłopaków
- Nasz żarłok wszystko zeżarł - powiedział i spojrzał się na Nialla.
- To ja pojadę do sklepu zrobić zakupy - powiedziała Nicolle
- Pojadę z tobą. - powiedział Niall
- Nie chcę być sama.
Okej troche to było dziwne moim zdaniem.


Xx Nicole xX


Nie chciałam jechać z Niallem ponieważ chcę przemyśleć kilka rzeczy.Wydaje mi się że zakochałam się w Niallu i to tak na dobre ale nie wiem czy on odwzajemnia moje uczucia i to mnie bardzo martwi. Dojechałam do sklepu , wzięłam najpotrzbniejsze rzeczy i udałam się do kasy . Kurwa mać czy ja dobrze widzę.?! Co ten chuj tutaj robi.?! Oczywiście zobaczyłam Karola ale co on robi w Londynie .? I znowu...poczułam to samo uczucie co wtedy ... mocne ukłucie w sercu. Podeszłam do innej kasy z wielkim trudem powstrzymywałam łzy , gdy kasjerka mnie obsłużyła dosłownie wybiegłam ze sklepu wbiegłam do samochodu i zaczęłam płakać. Ruszyłam do domu cały czas myślałam o Karolu. Gdy byłam już w drzwiach dosłownie wbiegłam do kuchni rzuciłam zakupy na blat i pobiegłam po schodach do mojego pokoju błagałam żeby nikt mnie nie zobaczył niestety... zobaczył mnie Niall
- Boże Nicole co się stało .?! - zapytał zdenerwowany i przejęty Niall.Bez słowa wbiegłam do pokoju siadadłam opierając się o łóżko byłam tyłem do drzwi. Nogle poczułam na swoim ramieniu dużą ciepłą dłoń
- Powiesz mi co się stało .?-Zapytał Niall. A ja się tylko jeszcze bardziej rozpłakałm , Niall odrazu zareagował i bardzo szybko znalazł się obok mnie , przytulił mnie nie wiedziałam dlaczego . Siedzieliśmy tak chwilę , ja już nie myślałam o Karolu tylko o Niallu , dlaczego on do mnie przyszedł.? Przecież wczoraj.... wczoraj jak się załamałam w tym klubie nawet do mnie nie podszedł tylko dalej tańczył tego wolnego i talej lizał się z tą jak jej tam Natalie... to mnie zabolało i to tak mocno...
- Niall.?
- Tak.?
- Po co tu przyszedłeś.?
- Bo się martwiłem
- Ale dlaczego.?
- Nie wiem ale muszę ci coś powiedzieć.
- słucham
- Zakochalem się...
Nie mogłam uwierzyć w jego słowa napewno chciał mi powiedzieć że jest teraz z Natalie.Nie wytrzymałam wybiegłam z domu , słyszałam za sobą jedynie głos Horana, wołał mnie odwróciłam się i stanęłam był już blisko ale wtedy widziałam już tylko ciemność...




__________________________




Helloł .! Zdziwiło mnie to że to wszystko napisałam dzisiaj w szkole o.O No ale się chyba cieszycie.? Nie chciało mi się juz dalej pisać bo głowa mnie boli ale jtr w sql znowu bd pisać i może znów uda mi się cały rozdział napisać ;3 PROSZĘ O KOMENTOWANIE <33
Do nextaaa .! xx

czwartek, 25 października 2012

Rozdział X

Gdy tak szliśmy śmiejąc się , mój uśmiech momentalnie znikł gdy zobaczyłam...



...Jak do Nialla podbiega jakaś dziweczyna i zaczyna go całować , moje oczy zapełniły się łzami i poprostu uciekłam . Nie mogę uwierzyć w to co się stało.

Xx Niall xX


Kurwa no nie, no poprostu kurwa no nie.!
-Natalie.! Co ty odpierdalasz.?!
- Niallerku... nie mów że mnie nie poznajesz.!
- Kurwa.! Zerwałem z tobą 3 miesiące temu jeszcze ci ta jebana miłośc nie przeszła.?!
- Nie ja cię kocham.!
- Ale ja ciebie nie.! Nie rozumiesz tego kurwa.?!
Miałem tylko nadzieję że Nicole nie zauważyła jak mnie pocałowała. Niestety myliłem się zobaczyłem że ucieka wycierając łzy.
- Nicole.! Nicole.! - Krzyczałem biegnąc za nią lecz nie udało mi się jej dogonić . Miałem ochote zajebać w ryj tej kurwie , ale Zayn mnie powstrzymał.
- Stary nie warto - szepnął mi do ucha Zayn
- Spierdalaj - ze złowrogą miną skierowałem te słowa do Natalie. Nie miałem ochoty iść na miasto z resztą dlatego odszedłem. Szedłem z mega wkurwem i łzami w oczach. Nogi zaprowadziły mnie do "mojego miejsca" którym było małe jeziorko. Zazwyczaj nikt tam nie przychodził więc miałem spokój. Usiadłem na trawie i wpatrywałem się w ruch wody rozmyślając. Wiem że po tym co się stało Nicole będzie mieć odrazę do mnie bo najpierw robię jej nadzieje a później jakaś laska podbiega do mnie i mnie całuje. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie szloch spojżałem na mostek. To co tam ujżałem ucieszyło mnie ale jednocześnie jeszcze bardziej zdołowało. Ujżałem tam Nicole. Siedziała zapłakana , nogi miała spuszczone w kierunku wody i wpatrywała się w jej ruch . Podszedłem do niej .
- Co chcesz.? - zapytała zanim zdążyłem coś powiedzieć .
- Skąd wiedziałaś że to ja.? - lekko się zdziwiłem.
- Zauważyłam jak szedłeś w moją stronę z tamtąd - wskazała palcem na miejsce w którym siedziałem.
- Tak więc po co przyszedłeś .?
- Chciałem wyjaśnić.
- Ale co chcesz mi wyjaśniać.? To że masz dziewczynę.? A mi zrobiłeś nadzieję.? Daruj sobie.
- Wcale nie mam dziewczyny.
- To czemu tamta laska podbiegła i Cię pocałowała.?
- Powiem ci jak obiecasz że nie będziesz mi przerywać.
- Obiecuję.
- A więc... Tamta dziewczyna to była Natalie. Byliśmy razem przez miesiąc ale ja z nią zerwałem 3 miesiące temu. Pewnie chcesz wiedzieć dlaczego.? Tak więc wszystko było świetnie tylko że zaczęła ona być zazdrosna, wiem każda dziweczyna jest chociaż trochę zazdrosna o swojego chłopaka ale to już była przesada. Zaczęła być zazdrosna o moją rodzinę wiesz o wszystkie kuzynki nawet o moją mamę.! Stała się również zazdrosna o moich wszystkich znajomych o chłopaków również , chciała mieć mnie na wyłączność. Raz nie chciała mnie wypóścić z toalety zamknęła mnie tam i trzymała mnie tam 2 godziny, a to tylko dlatego że przed wejściem do toalety powiedziałem jej że muszę iść do studia. Na szczęście jej rodzice przyszli bo jak nie to trzymała by mnie tam nawet cały dzień. Zerwałem z nią tylko jak z tamtąd wyszedłem.Teraz już mi wierzysz że nie mam dziewczyny a z tamtą niec mnie nie łączy.?
- Tak teraz ci wierzę - powiedziała a ja się tylko uśmiechnąłem i przytuliłem ją mocno do siebie.


Xx Nicole xX


Gdy Niall opowiedział mi całą tą historię znowu zaczęłam mieć nadzieję moja twarz rozpromieniała chociaż cała była w rozmazanym makijażu. Mimo wszystko myślałam że wkońcu będziemy razem, chociaż ja nie wiem czy on to odwzajemnia...



Xx Anabell xX


Razem z chłopcami postanowiliśmy się nie mieszać. Poszliśmy do MSC później do parku i chłopcy zaprowadzili mnie w takie ładne miejsce a dokładniej jezioro. Szliśmy śmiejac się gdy nagle dostrzegłam 2 bardzo znajome mi sylwetki.
- Ryj i w krzaki.!- Krzyknęłam szeptem. Jak powiedziałam tak zdrobiliśmy weszliśmy w krzaki a obok nas spokojnie przeszli Niall i Nicole gdy już byli w odpowiedniej odległości wyszliśmy i zaczeliśmy rozmawiac na ich temat.
- Mówię wam oni w końcu będą razem.- powiedział Liam
- Jak Niall powie jej pierwszy co czuje to pewnie tak. - powiedziałam.
- No ja nie byłbym tego taki pewien Niall boi się pierwszy wyznawać miłość. - odezwał się Lou.
- To trzeba będzie im pomóc.- powiedziałam - bo Nick też nie lubi raz powiedziała i ją chłopak wyśmiał.- dodałam.
- Czyli nasza następna misja : Zswatać Nialla i Nicole - oznajmił Zayn.
- O tak. - Rzekł Harry i uśmiechnął się tak jakby coś mu już świtało.
- Dobra jest 16.02 co robimy.? -Zapytał Liam.
- Może zadzwonimy po Eleanor , Danielle i Perrie .?- powiedziałam
- Spoko. - powiedzieli chórkiem Li, Lou i Zayn i  jak na znak w tym samym momencie wyciągneli komórki. My z Harrym sie tylko zaśmialiśmy.
Tylko gdzie pójdziemy.? - zapytał Liam
A Może zadzwonimy jeszcze po Nialla i Nicolle i wszyscy razem pójdziemy do jakiegoś klubu uczcić przyjazd Anabell i Nicolle.? - Wymyślił Harry,a wszyscy się z nimi zgodziliśmy ja zadzwoniłam do Nick aby zapytać czy idą.
- No hejo An, co tam.?
- Siema słuchaj idziecie razem z nami do klubu uczcić nasz przyjazd.?
-poczekaj zapytam Nialla. Niall.!- Krzyknęła Nick do słuchawki a wszyscy się na mnie spojżeli - Co.?!- usłyszałam głos Nialla słychać było że był w innym pokoju podajżę że w kuchni - Idziemy z resztą do klubu.?-zapytała Nick - Jasne.! - Odkrzyknął jej Niall.
- Okej gdzie i o której.?
- wychodzić dopiero wieczorem a niedługo razem z chłopakami będziemy w domu.
- okej to do zobaczyska.
- No pa. zakończyłam rozmowę.
- Dani przyjdzie do nas ok 18 bo chce was wcześniej bliżej poznać. - powiedział Liam.
- El też będzie około 18. -oznajmił Lou
- A Perrie Będzie ok 18.30 - Rzekł Zayn.
-to idziemy do domu.?- Zapytałam
- Jasne, trzeba jeszcze włosy ułożyć. - Powiedział Zayn a my zaczeliśmy się śmiać a on nie wiedział o co chodzi. No i wracamy mamy jeszcze jakieś 15 minut drogi.
*Przed domem*
Na szczęście Obyło się bez fanek i paparazzi .
-Dzień doberek.! - krzykneliśmy wszyscy jak weszliśmy do domu.
- Siema - usłyszeliśmy 2 głosy z kuchni .
Usiedliśmy wszyscy na kanapie rozmyślając do jakiego klubu pójść. Była już 17.
- Dobra rozchodzimy się bo za godzinę będą dziweczyny . - powiedziałam.
wszyscy się rozeszli pierwsze co zrobiłam to zajżałam do szafy w poszukiwaniu jakiejś kiecki znalazłam całkiem ładny zestaw
Poszłam wziąć relaksującą kompiel gdyż miałam jeszcze 45 minut. Po wyjściu z wanny ubrałam się w sukienkę zrobiłam lekki makijaż i zrobiłam loki. Poszłam do Nicolle zobaczyć jak jej
- I jak.? - Zapytała przyjaciółka. Ubrała śliczny zestaw do tego wyprostowane i rozpuszczone o kolorze ciemnego blondu włosy i lekki makijaż.
- Ślicznie.! wyglądasz prześlicznie.!
- Ty również , chodźmy na dół.
- Okej
I zeszłyśmy na dole byli już wszyscy razem z Dan , El i Per. Wszyscy wyglądali bosko ( Danielle ,Perrie , Eleanor ,Chłopcy )wszyscy usiedliśmy na kanapie i zaczeliśmy ze sobą rozmawiac zanim zauważyliśmy już była 20.
- Dobra chodźcie już - powiedział Liam.
Jak powiedział tak zrobiliśmy , wyszliśmy . Dojechaliśmy na miejsce oczywiście bez paparazzi się nie obeszło ale nam to nie przeszkadzało. Poprostu weszliśmy i zaczeliśmy się bawić lecz w pewnym momencie uciął mi się film.




___________________________________



Przepraszam za błędy .! <3
A więc nie spodziewałam się kompletnie że dodam go dzisiaj ale 1/4 napisałam w sql i jakoś tak wyszło ;) chyba się cieszycie.? Proszę o oddawanie głosów w ankiecie i o komentowanie.! <3
Do następnego postaram się dodać jak najszybciej ;3

środa, 24 października 2012

Rozdział IX

Nagle An zamknęła oczy i usnęła wtulona we mnie. Wziąłem z niej przykład i sam usnąłem.


Rano obudziłem się wcześniej niż Anabell, była do mnie przytulona dlatego nie miałem jak wstać nawet gdyby to nie chciałbym. Wyglądała tak uroczo, lekko ogarnąłem jej kasztanowe włosy aby lepiej widzieć jej cudną twarz, próbowałem zrobić to jak najdelikatniej żeby jej nie obudzić. Niestety nie udało mi się to wraz z odsłonięciem jej twarzy An lekko otworzyła zaspane głębokie zielono-niebieskie oczy... eh znowu się rozmarzyłem...
- Witaj Księżniczko - powiedziałem cmokając ją w policzek.
- Cześć Harry.. - powiedziała zaspanie - ej właściwie co ja tu robię.? - zpytała lekko zszokowana
- Usnęłaś - Powiedziałem z szczerym uśmiechem
- A u siebie to już zasnąć nie mogłam - powiedziała i zaśmiała się
- Ja jak byłem sam to nie chciało mi się spać ale jak ty usnęłaś to momentalnie mi sie zachciało - nie wiedziałem czy dobrze zrobiłem mówiąc to ale nie dałem po sobie tego poznać .
- No widzisz chyba musimy częściej razem spać - zuważyłem że dopiero po wypowiedzeniu tych słów dotarło do niej co powiedziała.Mnie natomiast te słowa ucieszyły
- Najwidoczniej tak - Odpowiedziałem ze szczerym uśmiechem a ona odpowiedziała mi tym samym.
- Dobra ,Loczek ja..
- Jak mnie nazwałaś.?
- Loczek... nie pamiętasz.? - powiedziała lekko zmartwiona
- Jasne że pamiętam .! Myślałem że ty niepamiętasz.!
- haha jak bym mogła niepamiętać.? - Powiedziała i zaczęła się śmiać.
- Ej tak wogóle to która godzina.? - dodała po chwili. Spojżałem na zegarek i oznajmiłem
- 11.53
- Już tak późno.?
- No tak
- Dobra to zbieraj się bo będziemy iść na miasto.
- Okej
- To do zobaczenia


Xx Anabelle xX


Poszłam wybrać strój ,nie mogłam się zdecydować więc poszłam do Nicole zapytać o zdanie do ręki 2 stroje tenten . Wyszłam z pokoju i zobaczyłam Nialla wychodzącego z jej pokoju, powiem szczerze że zdziwiło mnie to.Ale przywitaliśmy się buziakiem w policzek i rozeszliśmu się w swoje strony
Weszłam do pokoju i zastałam tam Nick grzebającą w szafie.
- Siemano. - powiedziałam do niej i pocałowałam w policzek
- Hejo.
- Czemu Niall wychodzł z twojego pokoju.?
- Przyszedł do mnie w nocy oboje nie mogliśmy usnąć więc przyszedł pogadać i...
- i... - Bałam się co ona teraz powie miałam same złe myśli
- No... i... tenteges...
- Nicolle.! Błagam nie mów mi że...- nie mogłam wydusić z siebie tych słów
- Haha twoja mina jest bezcenna .! Spokojnie tylko rozmawialiśmy całą noc - wydusiła przez śmiech ja byłam mega wkurzona dlatego ciuchy rzuciłam na łóżko a sama wziełam do ręki poduszki. I tak oto zaczęła się nasza 15minutowa bitwa na poduszki.
- Dobra koniec.!-powiedziałam cała zdyszana - przyszłam żebyś pomogła mi wybrać strój ten czy ten - pokazałam palcem na stroje
Ten - pokazała strój po lewej
- okej,dziękuję - powiedziałam i pocałowałam ją w policzek w ramach podziękowania już miałam wychodzić gdy usłyszałam
-A ty dokąd
- No.... przebrać się
- wróć-rozkazała- musisz jeszcze pomóc mi wybrać strój.!
- Haha ,okej.
I obie zanurkowałyśmy do jej szafy bardzo długo nie mogłyśmy wybrać stroju na oku miałyśmy dwa ale nie mogłyśmy się zdecydować . Nagle Nicolle wyszła a po chwili wróciła z Niallem. Zaraz.?! Z Niallem.?! Nie powiem zdziwiłam się .
- Podczas naszej nocnej rozmowy dowiedziałam się że NIall ma bardzo dobry gust -Wyjaśniła mi przyjaciółka.
- Tak więc Niall który zestaw ten czy ten.?
- Zdecydowanie ten
- dziękuję - powiedziała i pocałowała go w policzek
-Nie ma za co za 15 minut na dole bo śniadanie.!- powiedział i wyszedł.
- Dobra, idę się przebrać to za 15 minut na dole.- Powiedziałam
-okej.!


Xx Nicolle xX


Nie mogłam przestać myśleć o dzisiejszej nocnej rozmowie z Niallem . Dowiedziałam się o nim tak dużo. Naszym głównym tematem były nasze ideały. Wydawało mi się jakby mówił o mnie ale to przecież nie możliwe.Ubrałam się ale z głowy ciągle nie wychodził mi Niall, wziął krzesło i usiadł, skubany. Zeszłam na dół , wszyscy już czekali. Podczas jedzenia czułam wzrok Nialla na sobie czasami nasze spojżenia się spotykały ale ja się peszyłam.
- To co dzisiaj robimy.? - zapytałam
- Idziemy na miasto.! - krzyknął Hazza.
- Za 15 minut wychodzimy a tymczasem ja udaję się na górę. - powiedziała Anabell.
- Ja też - Powiedzieli wszyscy chórkiem, Wszyscy oprócz Nialla.
- Dobra to ja też już idę powiedziałam wstając od stołu.
- Dziękuję za dzisiejszą noc.- Wymruczał Niall pod nosem tak żebym nie usłyszała ale niestety mu się to nie udało . Udałam że nie usłyszałam tylko poszłam na górę. Poprawiłam makijaż i byłam praktycznie gotowa. Wzięłam torebkę i zeszłam na dół usiadłam na kanapie i zaczęłam oglądać to co leciało w TV. Nagle wszyscy zeszli na dół. Ubraliśmy buty i wyszliśmy. Postanowiliśmy iść mniej zatłoczonymi uliczkami. Chłopcy szli z przodu a my z An pod rękę za nimi. Nie mogłyśmy opanować śmiechu, bo tak nasi chłopcy się wygłupiali. O dziwo nie zauważyła ich żadna fanka. Gdy tak szliśmy śmiejąc się , mój uśmiech momentalnie znikł gdy zobaczyłam...







_____________________________

Przepraszam za błędy ale chciałam go jeszcze dzisiaj dodać .! <3 Czekam na wasze opinie i to bardzo, chciałabym was również przeprosić za to że tak rzadko dodaje ale staram się pisać dłuższe ;3
Dodałam również linki aby łatwiej było ocenić wygląd .
Tak więc do następnego .! xx


P.S postaram się szybciej dodać następny ale nie obiecuję xx

wtorek, 23 października 2012

Post Poświęcony Eleanor (krótkie ps) c;

http://antyeleanor.blogspot.com/2012/06/co-sadze-o-elzuni.html#comment-form nie no nie mogę -.- wkurza mnie takie cos . Nie wielbię jej poprostu szanuję .!  I tym postem nie mam zamiaru nikogo przekonać do El. To wasza sprawa czy ją lubicie czy jej nie lubicie ale szacunek się chyba należy. Nie będę wam tu pierdzielić że nie jesteście True Directioner bo to nie ma nic związanego z byciem Directioner.! W końcu jesteśmy Fankami chłopaków nie ich dziewczyn. Ale im chyba należy się szacunek, prawda.? Ja się poprostu zastanawiam czemu jej nienawidzicie .? Tak jak wczoraj (22.10.12) był mecz Lou, El rozdawała autografy bo fanki ją o to poprosiły no to chciała być miła, tak.? Lecz niestety Hejty ją powyzywały i poprostu wyszła . Pomyśl co ty byś zrobiła na jej miejscu , ja bym sie rozryczała i uciekła z tamtąd,nie wiem jak ty. Dużo osób porównuje zachowanie Louisa kiedy był w związku z Hannah a Eleanor, mówią że Lou się zmienił. Ale według mnie to poprostu przez upływ czasu i zmian w jego życiu. Także następnym razem poprostu postaw się w jej sytuacji zanim ją ocenisz.Narazie tyle z mojej strony.Żegnam xx. ;)



P.S DZISIAJ ZACZYNAM PISAĆ ROZDZIAŁ POWINIEN POJAWIĆ SIE DZISIAJ BĄDŹ JUTRO .! <3

niedziela, 7 października 2012

Rozdział VIII

Jednak zdecydowałyśmy się pójść na górę a z tamtąd na taras , gdy podeszłyśmy do barierki naszym oczom ukazał się przecudny widok...





W ogrodzie ze świeczek był ułożony napis "Witajcie w Londynie ". Był to tak cudny widok że aż się z Nicole popłakałyśmy. Stałyśmy tak i ryczałyśmy aż nagle od tyłu podeszli do nas Niall i Hazza . Niall przytulił Nicole a mnie Harry
- I jak podoba się .??- zapytał lokowaty
- Nawet nie wiesz jak bardzo - pocałowałam go w policzek i przytuliłam - dziękuję - dodałam
- nie masz za co - Powiedział
- Jak to nie mam.? To będą moje najlepsze wakacje.
- Moje też ale niestety w krótce się skończą - powiedział a ja usłyszałam zasmucenie w jego głosie
- Głuptasie nie myśl o tym teraz , przed nami jeszcze całe 2 miesiące i spędzimy je razem.
- obiecujesz.?
- Obiecuję.-spojżałam w jego piękne zielone oczy które były oświetlone przez blask księżyca, zobaczyłam w nich radość , podniecenie i... miłość.?! Niewiem czy mam się cieszyć czy płakać , ja już od małego kocham Harrego i byłam zazdrosna o każdą jego dziewczyne. Nie okazywałam mu tego nigdy ponieważ nie chciałam zniszczyć naszej przyjaźni.Bałam się w tym momencie że Harry będzie chciał mnie pocałować dlatego szybko się do niego przytuliłam.

Xx Nicolle xX


- Niall to jest wspaniałe .! Dziękuję Ci.! - powiedziałam i szybko się do niego przytuliłam
- Nie masz za co - odpowiedział i pocałował mnie we włosy.
-Zapowiadają się świetne wakacje.
- Zgadzam się z tobą .! - oderwałam się od niego i popatrzyłam mu głęboko w niebieskie oczy. Nagle Niall zaczął zbliżać się do mojej twarz aż pocałował moje usta. Przez głowę przeleciało mi mnóstwo myśli takie jak 'przecierz to jeszcze za wcześnie' ' znamy się dopiero 1 dzień a już 2 raz się całujemy' ' ale seksiak ' 'muszę to przewać'. Chcąc nie chcąc oderwałam się od niego patrząc w jego oczy zauważyłam w nich smutek, radość i zawiedzenie.
-Niall nie uważasz że to troszeczkę za wcześnie.? Dajmy sobie jeszcze chwile, poznajmy się lepiej i wtedy zdecydujemy czy warto.... dobrze.?- powiedziałam ze smutkiem na twarzy.
- Dobrze... poczekam ile będzie trzeba. - odpowiedział z uśmiechem na twarzy ale zawiedzeniem w oczach. Wiedziałam że go tym zraniłam ale musiałam jeszcze chwilę poczekać aby dowiedzieć się więcej co tak naprawdę do niego czuje. Staliśmy chwilę w niezręcznej ciszy poatrząc sobie w oczy , dzięki bogu tą ciszę przerwali chłopcy wbiegający na taras.
- I jak drogie panie, podobało się przywitanie.? - zapytał Lou
- Nawet nie wiesz jak bardzo .! - odpowiedziałyśmy chórem z An, po czym się zaśmiałyśmy. Spojżałam na Harrego widziałam po nim że ukrywa smutek pod pięknym uśmiechem. Gdy Hazza popatrzył na mnie skierowałam wzrok na Anabell która patrzyła na Nialla . An po chwili spojżała na mnie a nasz wzrok mówił 'coś mu powiedziała.?'
- Nie wiem jak wy ale ja jestem już śpiąca - Gdy mówiłam to spojżałam na An , ona zrozumiała aluzję bo powiedziała.
- Ja też już padam. - Po tych słowach odrazu pocałowałyśmy każdego z chłopców w policzek
- Dobranoc - Powiedziałyśmy chórkiem.
- Dobranoc - odpowiedź dostałyśmy również chórkiem na co się zaśmiałyśmy. Gdy byłyśmy na schodach powiedziałyśmy razem do siebie
- Musimy pogadać.
- Okej , która godzina.? - zapytała An
- 21.43
- To o 22 bądź u mnie
- Okej


Xx Anabell xX


Po rozejściu się z Nicolle do pokojów poszłam wziąć prysznic i przebrać się spojżałam na zegarek była 22.10 kiedy Nicolle przyszła do mojego pokoju.
- No hej - powiedziała Nicolle po zamknięci drzwi
- Hej
- przepraszam za chwilę spóźnienia ale chłopcy wchodzili do pokojów.
- spoko, siadaj - powiedziałam i poklepałam ręką miejsce obok mnie na łóżku, Nicolle usiadła i przykryła się kołdrą.
- Słuchaj...-zaczęłam - czy ty z Niallem coś ten teges.?
- Właściwie to nie wiem on chyba chce tego. chyba się mu spodobałam powiem ci szczerze że on mi też się podoba ale to za wcześnie.
- No jesteśmy tu dopiero 1 dzień
- A ty z Harrym.?
- Wiesz...wydaje mi się że dzisiaj chciał mnie pocałować zobaczyłam w jego oczach miłość... mi się podoba już od małego, ale nie chce zaprzepaścić naszej wspaniałej przyjaźni.
- Rozumiem Cię.


Xx Harry xX


Gdy szedłem do mojego pokoju zobaczyłem że Nicolle wchodzi do pokoju An, robiła to tak żeby nikt jej nie zauważył. Niestety nie udało jej się. Z ciekawości podszedłem do drzwi które były lekko uchylone usłyszałem jak Nicolle mówiła o Niallu i jak Anabell o mnie że kocha mnie od małego ale nie chce zniszczyć naszej przyjaźni. Ja również tego nie chcę, nie pozwolę na to . Nie podsłuchwałem dalej bo już mnie sumienie zżerało poszedłem powiedzieć mu o całej sytuacji
- Wiesz Harry to prawda Nicolle nie jest mi obojętna zakochałem się w niej od 1 wejrzenia . Tobie chyba Anabell też nie jest obojętna. - powiedział blondyn
- Masz rację zależy mi na niej ale bardziej niż na przyjaciółce...
- Dajmy trochę czasu zobaczymy czy warto czy naprawdę jesteśmy sobie przeznaczeni.
- Masz rację.
-Ja już padam
- Ja też , Dobranoc- powiedziałem i przytuliłem blondyna
 - dobranoc -  odpowiedzial mi z uśmiechem.
Nie chciało mi się już nawet brać prysznicu zdjąłem tylko ubranie i położyłem się . Długo nie mogłem zasnąć włożyłem słuchawki do uszu ale i to nie pomagało. Usiadłem na łóżku i zapaliłem lampkę było już po 1 kiedy usłyszałem ciche pukanie do drzwi.
- Proszę
- Hej Harry - powiedziała An
- No cześć nie powinnaś już spać.?
- Nie mogę zasnąć jak widać ty też
- Jakoś tak
- nawet muzyka mi nie pomaga
- mi niestety też
- Mogę.?
- Jasne wchodź - ucieszyłem się kiedy Anabell przyszła do mojego pokoju doskwierała mi samotność położyła usiadła obok mnie na łóżku i zaczeliśmy rozmowę
- Dziękuję za dzisiaj
- Nie ma sprawy
- co jutro robimy.?
- A nie wiem a co chcesz.?
- Może mały wypad na miasto.?
- Jasne - uśmiechnąłem się do niej
- Zimno trochę
- Chodź pod kołdrę - jak powiedziałem tak zrobiła położyliśmy się obok siebie pod kołdrą i rozmawialiśmy. Nagle An zamknęła oczy i usnęła wtulona we mnie. Wziąłem z niej przykład i sam usnąłem.

_______________________________________________________


Za wszelkie błedy przepraszam.! Do następnego .!