Jednak zdecydowałyśmy się pójść na górę a z tamtąd na taras , gdy podeszłyśmy do barierki naszym oczom ukazał się przecudny widok...
W ogrodzie ze świeczek był ułożony napis "Witajcie w Londynie ". Był to tak cudny widok że aż się z Nicole popłakałyśmy. Stałyśmy tak i ryczałyśmy aż nagle od tyłu podeszli do nas Niall i Hazza . Niall przytulił Nicole a mnie Harry
- I jak podoba się .??- zapytał lokowaty
- Nawet nie wiesz jak bardzo - pocałowałam go w policzek i przytuliłam - dziękuję - dodałam
- nie masz za co - Powiedział
- Jak to nie mam.? To będą moje najlepsze wakacje.
- Moje też ale niestety w krótce się skończą - powiedział a ja usłyszałam zasmucenie w jego głosie
- Głuptasie nie myśl o tym teraz , przed nami jeszcze całe 2 miesiące i spędzimy je razem.
- obiecujesz.?
- Obiecuję.-spojżałam w jego piękne zielone oczy które były oświetlone przez blask księżyca, zobaczyłam w nich radość , podniecenie i... miłość.?! Niewiem czy mam się cieszyć czy płakać , ja już od małego kocham Harrego i byłam zazdrosna o każdą jego dziewczyne. Nie okazywałam mu tego nigdy ponieważ nie chciałam zniszczyć naszej przyjaźni.Bałam się w tym momencie że Harry będzie chciał mnie pocałować dlatego szybko się do niego przytuliłam.
Xx Nicolle xX
- Niall to jest wspaniałe .! Dziękuję Ci.! - powiedziałam i szybko się do niego przytuliłam
- Nie masz za co - odpowiedział i pocałował mnie we włosy.
-Zapowiadają się świetne wakacje.
- Zgadzam się z tobą .! - oderwałam się od niego i popatrzyłam mu głęboko w niebieskie oczy. Nagle Niall zaczął zbliżać się do mojej twarz aż pocałował moje usta. Przez głowę przeleciało mi mnóstwo myśli takie jak 'przecierz to jeszcze za wcześnie' ' znamy się dopiero 1 dzień a już 2 raz się całujemy' ' ale seksiak ' 'muszę to przewać'. Chcąc nie chcąc oderwałam się od niego patrząc w jego oczy zauważyłam w nich smutek, radość i zawiedzenie.
-Niall nie uważasz że to troszeczkę za wcześnie.? Dajmy sobie jeszcze chwile, poznajmy się lepiej i wtedy zdecydujemy czy warto.... dobrze.?- powiedziałam ze smutkiem na twarzy.
- Dobrze... poczekam ile będzie trzeba. - odpowiedział z uśmiechem na twarzy ale zawiedzeniem w oczach. Wiedziałam że go tym zraniłam ale musiałam jeszcze chwilę poczekać aby dowiedzieć się więcej co tak naprawdę do niego czuje. Staliśmy chwilę w niezręcznej ciszy poatrząc sobie w oczy , dzięki bogu tą ciszę przerwali chłopcy wbiegający na taras.
- I jak drogie panie, podobało się przywitanie.? - zapytał Lou
- Nawet nie wiesz jak bardzo .! - odpowiedziałyśmy chórem z An, po czym się zaśmiałyśmy. Spojżałam na Harrego widziałam po nim że ukrywa smutek pod pięknym uśmiechem. Gdy Hazza popatrzył na mnie skierowałam wzrok na Anabell która patrzyła na Nialla . An po chwili spojżała na mnie a nasz wzrok mówił 'coś mu powiedziała.?'
- Nie wiem jak wy ale ja jestem już śpiąca - Gdy mówiłam to spojżałam na An , ona zrozumiała aluzję bo powiedziała.
- Ja też już padam. - Po tych słowach odrazu pocałowałyśmy każdego z chłopców w policzek
- Dobranoc - Powiedziałyśmy chórkiem.
- Dobranoc - odpowiedź dostałyśmy również chórkiem na co się zaśmiałyśmy. Gdy byłyśmy na schodach powiedziałyśmy razem do siebie
- Musimy pogadać.
- Okej , która godzina.? - zapytała An
- 21.43
- To o 22 bądź u mnie
- Okej
Xx Anabell xX
Po rozejściu się z Nicolle do pokojów poszłam wziąć prysznic i przebrać się spojżałam na zegarek była 22.10 kiedy Nicolle przyszła do mojego pokoju.
- No hej - powiedziała Nicolle po zamknięci drzwi
- Hej
- przepraszam za chwilę spóźnienia ale chłopcy wchodzili do pokojów.
- spoko, siadaj - powiedziałam i poklepałam ręką miejsce obok mnie na łóżku, Nicolle usiadła i przykryła się kołdrą.
- Słuchaj...-zaczęłam - czy ty z Niallem coś ten teges.?
- Właściwie to nie wiem on chyba chce tego. chyba się mu spodobałam powiem ci szczerze że on mi też się podoba ale to za wcześnie.
- No jesteśmy tu dopiero 1 dzień
- A ty z Harrym.?
- Wiesz...wydaje mi się że dzisiaj chciał mnie pocałować zobaczyłam w jego oczach miłość... mi się podoba już od małego, ale nie chce zaprzepaścić naszej wspaniałej przyjaźni.
- Rozumiem Cię.
Xx Harry xX
Gdy szedłem do mojego pokoju zobaczyłem że Nicolle wchodzi do pokoju An, robiła to tak żeby nikt jej nie zauważył. Niestety nie udało jej się. Z ciekawości podszedłem do drzwi które były lekko uchylone usłyszałem jak Nicolle mówiła o Niallu i jak Anabell o mnie że kocha mnie od małego ale nie chce zniszczyć naszej przyjaźni. Ja również tego nie chcę, nie pozwolę na to . Nie podsłuchwałem dalej bo już mnie sumienie zżerało poszedłem powiedzieć mu o całej sytuacji
- Wiesz Harry to prawda Nicolle nie jest mi obojętna zakochałem się w niej od 1 wejrzenia . Tobie chyba Anabell też nie jest obojętna. - powiedział blondyn
- Masz rację zależy mi na niej ale bardziej niż na przyjaciółce...
- Dajmy trochę czasu zobaczymy czy warto czy naprawdę jesteśmy sobie przeznaczeni.
- Masz rację.
-Ja już padam
- Ja też , Dobranoc- powiedziałem i przytuliłem blondyna
- dobranoc - odpowiedzial mi z uśmiechem.
Nie chciało mi się już nawet brać prysznicu zdjąłem tylko ubranie i położyłem się . Długo nie mogłem zasnąć włożyłem słuchawki do uszu ale i to nie pomagało. Usiadłem na łóżku i zapaliłem lampkę było już po 1 kiedy usłyszałem ciche pukanie do drzwi.
- Proszę
- Hej Harry - powiedziała An
- No cześć nie powinnaś już spać.?
- Nie mogę zasnąć jak widać ty też
- Jakoś tak
- nawet muzyka mi nie pomaga
- mi niestety też
- Mogę.?
- Jasne wchodź - ucieszyłem się kiedy Anabell przyszła do mojego pokoju doskwierała mi samotność położyła usiadła obok mnie na łóżku i zaczeliśmy rozmowę
- Dziękuję za dzisiaj
- Nie ma sprawy
- co jutro robimy.?
- A nie wiem a co chcesz.?
- Może mały wypad na miasto.?
- Jasne - uśmiechnąłem się do niej
- Zimno trochę
- Chodź pod kołdrę - jak powiedziałem tak zrobiła położyliśmy się obok siebie pod kołdrą i rozmawialiśmy. Nagle An zamknęła oczy i usnęła wtulona we mnie. Wziąłem z niej przykład i sam usnąłem.
_______________________________________________________
Za wszelkie błedy przepraszam.! Do następnego .!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz