czwartek, 28 lutego 2013

Rozdział XIX

Rozmawiałyśmy jeszcze dość długo gdy do naszego pokoju nie wszedł George.



- Hej Annabell, jak się.. - powiedział gdy wszedł do pokoju przerywając śmiech mój i Jessy. - A nie ważne widzę że dobrze - powiedział i uśmiechnął się -Czemu nie było was na kolacji.? - dodał a Jess spojrzała nazegarek
- O kurwa już 22 - powiedziała i ze zdziwioną miną spojrzała na mnie.
- Pierdolisz.?! - powiedziałam równie zdziwiona jak ona , pokazała mi godzinę na zegarku by potwierdzić swoje słowa.Faktycznie , było już po 22.
- Idźcie spać a rano na śniadanie, tylko nie zaśpijcie.!- powiedział mój psycholog wychodząc z naszego pokoju.
- Dobra.! -krzyknęłyśmy razem co wywołało u nas śmiech.
- Jestem śpiąca- powiedziałam ziewając. Wstałam i podeszłam do szafy wyjąć jakąś piżamę, gdy znalazłam poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Po wyjściu z łazienki powędrowałam do swojego łóżka zgasiłam swoją lampkę nocną i opatuliłam się kołdrą .
- Dobranoc - Powiedziałam w stronę mojej współlokatorki która również grzebała w szafie aby znaleźć jakąś piżamę
- Dobranoc - odpowiedziała mi - śpij dobrze - dodała uśmiechnęłam się o niej po czym ułożyłam się wygodnie i zamknęłam oczy. Usłyszałam tylko jak Jessy weszła do łazienki bo później zasnęłam.

Xx Rano xX

- Wstawaj śpiochu.! - powiedziała Jessy skacząc po moim łóżku ja jakaś wariatka.
- Która godzina.? - zapytałam nie otwierając oczu.
- 9.50 masz 10 minut na wyszykowanie się.! - odpowiedziała mi a ja natychmiast zerwałam się z łóżka i podbiegłam do szafy.Wybrałam czarne rurki, szarą bluzkę na ramiączka , bawełniany, rozciągnięty sweter i zwykłe białe tenisówki. Jak najszybciej pobiegłam do łazienki ubrać się, umyć zęby i na szybko przeczesać włosy.Gdy wybiegłam z łazienki spojrzałam na zegarek który zakładałam , 9.20. Wzrokiem zabójcy spojrzałam na Jess która śmiała się bez opamiętania.
-Zabiję Cię - podniosłam lekko głos rzucając w dziewczynę poduszką po czym wróciłam do łazienki aby się pomalować i zrobić fryzurę . Postanowiłam zrobić sobie cieniutkie kreski eyelinerem i pomalować rzęsy tuszem, a włosy spiąć w luźnego i niechlujnego koka. Po wyjściu z łazienki udałam się na swoje łóżko w celu wyczekiwania na późniejszą godzinę.
- Czemu mnie obudziłaś tak wcześnie i mówiłaś że jest 9.50 .? - zapytałam zastanawiając się .
- Bo mi się nudziło. A.! i chcę żebyś poznała niektórych pacjentów - odpowiedziała mi. - chodź - dodała i wstała teraz mogłam jej się przyjrzeć. Ubrana była w Jeansową koszulę z ćwiekami na kołnierzyku , zwykłe czarne leginsy i czarne vansy .Wyszłyśmy z Pokoju i udałyśmy się do największego pokoju w szpitalu gdzie byli prawie wszyscy, usiadłyśmy na jednej wolej kanapie i Jessy zaczęła opowiadać mi o niektórych pacjentach.
- Widzisz ta dziewczynę w bluzie z 1D.? - zapytała a ja kiwnęłam głową na tak . - Więc jest ona tu bo miała obsesję na punkcie twoich przyjaciół. Nie widziała świata po za nimi , rozmawiała sama do siebie , przestała się uczyć i w ogóle chodzić do szkoły. Gdy uświadomiono jej że tak naprawdę ich przy niej nie ma zamknęła się w sobie i popadła w depresję. Raz nawet schowała się w śmietniku . - powiedziała śmiejąc się .
-  To ona.? Chłopcy mi o niej opowiadali - powiedziałam uśmiechając się
- Jej leczenie dobiegło końca i jutro z rana wychodzi ze szpitala. - powiedziała spoglądając na zegarek. - musimy iść na stołówkę. Szłyśmy za dziewczyną z burzą loków na głowie,od tyłu bardzo przypominała mi Danielle .
- A ta dziewczyna.? - zapytałam cicho Jess przyglądając się dziewczynie idącej przed nami.
- To Miley, choruje na narkolepsje , też jest tu nowa do szpitala trafiła jakiś tydzień temu. Niestety nic więcej o niej nie wiem gdyż jest skrytą dziewczyną. Gdy doszłyśmy do stołówki nałożyłyśmy sobie śniadanie, nie wiem nawet czy to co wzięła Jess było śniadaniem gdyż wzięła jedynie jabłko. Usiadłyśmy do wolnego stolika i zaczęłam jeść swój posiłek. Nagle do naszego stolika dosiadło się 2 chłopaków.
- Siema.! - powiedzieli równocześnie.
- Hej, To jest Anabell - powiedziała brunetka do swoich kolegów , wstałam i wyciągnęłam w ich stronę rękę, jako pierwszy uścisnął ją szatyn w koszuli w kratę.
- Jestem Nick -powiedział i usiadł, następnie moją rękę uścisnął blondyn w zwykłym szarym T-Shirt'cie
- A ja jestem Michael miło Cię poznać - powiedział i dosiadł sie do stolika. Śniadanie szybko nam minęło i w przyjaznej atmosferze gdyż Nick ciągle opowiadał jakieś kawały. Gdy wszyscy skończyliśmy swój posiłek wstaliśmy od stołu. Spojrzałam w stronę drzwi a do stołówki wszedł chłopak w jasnych jeansowych rurkach i w zielonej bluzie z kapturem który miał na głowie szedł skulony, gdy w końcu podniósł głowę i wtedy go poznałam.
- Niall.?

___________________________________

Tak o to jest 19 rozdział ♥ Przepraszam ze tyle to trwało ale nie miałam weny na pisanie. Z powodu że mało osób komentuje mojego bloga stawiam warunek . Jeżeli więcej niż 5 osób skomentuje ten rozdział dodam jak najszybciej następny . Powodzenia i do następnego :3

2 komentarze: