czwartek, 30 sierpnia 2012

Rozdział II

"...w pewnym momencie otworzyłam buzię i zrobiłam wielkie oczy,nie mogłam uwierzyć w to co widzę..."


Był to Harry, MÓJ HAZZA.! Poznałam go po głębokich zielonych oczach , które zawsze w nim uwielbiałam. Gdy piosenka się skończyła, pobiegłam do pokoju żeby odpalić laptopa, wyszukałam "Harry Styles" gdy zobaczyłam zdjęcie z bliska, byłam pewna że to on. Nie zastanawiając sie ani chwili dłużej ,na jego twetter'a wysłałam nasze zdjęcie z dzieciństwa,które miałam ustawione na tapecie. Na odpowiedź czekałam niecałe 30 min...

Xx Hazza xX

Gdy przeglądałem wiadomości na twiterze od fanów, zobaczyłem że dostałem nową wiadomość od kogoś o nazwie "Anabell'94". Zawsze patrzyłem czy dostaje wiadomości od jakiejś Anabell, gdyż tak na imię miała moja najlepsza przyjaciółka z Polski. Niestety gdy odwiedziłem babcię dowiedziałem się że się przeprowadziła, było mi z tego powodu bardzo przykro, gdyż już na dobre urwał mi się z nią kontakt. Powracając do wiadomości, było to zdjęcie, zobaczyłem je i nie mogłem w to uwierzyć. Było to zdjęcie moje i Anabell z dzieciństwa takie samo, stało w ramce u mnie na szafce nocnej. Miałem je tylko ja i ona, wiedziałem już że to na pewno ona. Bez wahania wysłałem jej mojego skypa,długo czekałem na jakikolwiek znak z jej strony...

Xx Anabell xX

Po otrzymaniu wiadomości z nickiem Harrego na skypa, miałam trochę wątpliwości czy do niego zadzwonić. Ale w końcu to był mój przyjaciel , nie ważne że kontakt nam się urwał na 4 lata. W końcu się odważyłam i zadzwoniłam. Harry natychmiast odebrał połączenie i tak zaczęła się nasza długo oczekiwana rozmowa.
-Harry , czy to naprawdę ty.? - zapytałam
-Tak, a ty to Anabell.? Moja Anabell.? - zapytał
- Tak Harry. - uśmiechnęłam się do kamerki
-Jak mnie znalazłaś.?
- Jesteś sławny więc nie było najmniejszego problemu, a więc... - zaczęłam opowiadać mu mój dzień, gdy go rozpoznałam na kanale muzycznym. - Najbardziej charakterystyczną rzeczą są twoje oczy - uśmiechnęłam się. On odwzajemnił uśmiech ,pokazując przy tym szereg swoich białych zębów . I toczyliśmy naszą rozmowę dalej aż spostrzegłam na zegarku 21.30. Powiedziałam do Hazzy:
 - Poczekaj chwilkę, tylko się ogarnę do spania.
 - okej - uśmiechnął się,poruszając znacząco brwiami.
 - Zboczuch - odpowiedziałam, gdyż dobrze widziałam co miał na myśli.
 - No coo.? O co ci chodzi.?
 - nie myśl sobie że zostawię włączoną kamerkę
 - Kurdę - mrukną pod nosem
 - Co powiedziałeś .? - Zapytałam unosząc brwi
 - nie, nic nie mówiłem musiało ci się przesłyszeć - odpowiedział a ja się tylko zaśmiałam
 - zaraz wracam -powiedziałam
 - okej
Po 10 minutach byłam gotowa do snu położyłam sobie laptopa na łóżku i się położyłam, Harry zrobił to samo.
 - jestem -powiedziałam i włączyłam kamerkę
Pogadaliśmy jeszcze sporo, gdy nie wiadomo kiedy usnęłam...

__________________________________________________________

Dodałam dzisiaj drugi, ponieważ napisałam go wcześniej . Jest dłuższy od pierwszego , Za wszelkie błędy przepraszam ;). Proszę o komentowanie , jest to dla mnie bardzo ważne ;)
Następny rozdział dodam w przeciągu tego tygodnia.
xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz