Poprostu weszliśmy i zaczeliśmy się bawić lecz w pewnym momencie uciął mi się film.
Obudziłam się...na podłodze ...w salonie...obok Nialla i Zayna....A na nas Louis. Nie wiedziałam co ja tu robię , nagle usłyszałam że ktoś schodzi po schodach, okazał się to być Harry .
- Harry.! - krzyknęłam szeptem żeby chłopcy się nie pobudzili.On na to tylko zaczął się śmiać.
- Nie śmiej się tylko mi pomóż.! - powiedziałam lekko oburzona.
- No już już. - powiedział i zepchnął ze mnie Lou
- Niall, weź spierdalaj.-Powiedział Lou a my wpadliśmy w niepohamowany śmiech.
- Głowa mnie boli i...Harry...- zaczęłam i specjalnie przeciągnęłam.
- Hę.? - zapytał Hazz
- Czy ja mam w ustach Saharę .?! - wykrzyknęłam.
-Nie ale może chcesz wody - powiedział wyciągając rękę z wodą, odrazu ją złapałam i wypiłam chyba 3/4 zawartości.
- Chodź zrobię śniadanie.- powiedział Hazza i poszłam za nim do kuchni. Harry zaczął robić jajecznicę a ja mu się przyglądałam. Przypomniało mi się że kiedy byłam bardzo chora Hazz codziennie do mnie przychodził i robił śniadanie, czasem zostawał ze mną na noc aby nade mną czuwać . Spędzaliśmy tak całe dnie naszej choroby.
- Czemu mi się tak przyglądasz .? - zapytał Hazz wyrywając mnie z zamyśleń.
- Pamiętasz jak robiłeś mi sniadanie gdy byłam chora .? - zapytałam
- Jasne że pamiętam.
- Tak bardzo mi ciebie brakowało Harry. - powiedziałam ze łzą w oku, gwałtownie wstałam podbiegłam do Hazzy i go mocno przytuliłam.
- Mi ciebie też - powiedział po czym przytulił mnie jeszcze mocniej. - Nie płacz teraz już jesteśmy razem i nikt nas nie rozdzieli. - powiedział staliśmy tak chwilę póki czegoś nie poczułam.
- Harry.?
- Hę.?
- Czujesz to.?
- Ożesz kurwa moja jajecznica .! - krzyknął a ja wpadłam w niepohamowany śmiech
- czy coś się przypala.? - powiedział zaspany Niall
- Jajecznica - powiedział Hazz
- Nieeeeeeeeeeeee.! Kiedy pogrzeb.?! Trzeba ogłosić żałobę .! Jeszcze trumna.!
- Stary.! Jesteś pewien że nie jesteś jeszcze najebany.?
- Łeb mnie napierdala i chce mi się pić.
- I .?
- Aaa i jestem głodny .!
- Jakie jedzenie poszło do kosza.? - zapytał wchodzący do kuchni Liam
- Jajecznica - powiedział zasmucony Niall i poszedł do lodówki coś zjeść.
- Kto przypalił.?
- Harreh - powiedziałam
- oj Harry Harry ...- powiedział Liam podchodząc do lodówki i odpychając od niej Nialla - Mamy malutki problem.- dodał po chwili
- Jaki problem.? - zapytała wchodząca do kuchni Nicole razem z resztą chłopaków
- Nasz żarłok wszystko zeżarł - powiedział i spojrzał się na Nialla.
- To ja pojadę do sklepu zrobić zakupy - powiedziała Nicolle
- Pojadę z tobą. - powiedział Niall
- Nie chcę być sama.
Okej troche to było dziwne moim zdaniem.
Xx Nicole xX
Nie chciałam jechać z Niallem ponieważ chcę przemyśleć kilka rzeczy.Wydaje mi się że zakochałam się w Niallu i to tak na dobre ale nie wiem czy on odwzajemnia moje uczucia i to mnie bardzo martwi. Dojechałam do sklepu , wzięłam najpotrzbniejsze rzeczy i udałam się do kasy . Kurwa mać czy ja dobrze widzę.?! Co ten chuj tutaj robi.?! Oczywiście zobaczyłam Karola ale co on robi w Londynie .? I znowu...poczułam to samo uczucie co wtedy ... mocne ukłucie w sercu. Podeszłam do innej kasy z wielkim trudem powstrzymywałam łzy , gdy kasjerka mnie obsłużyła dosłownie wybiegłam ze sklepu wbiegłam do samochodu i zaczęłam płakać. Ruszyłam do domu cały czas myślałam o Karolu. Gdy byłam już w drzwiach dosłownie wbiegłam do kuchni rzuciłam zakupy na blat i pobiegłam po schodach do mojego pokoju błagałam żeby nikt mnie nie zobaczył niestety... zobaczył mnie Niall
- Boże Nicole co się stało .?! - zapytał zdenerwowany i przejęty Niall.Bez słowa wbiegłam do pokoju siadadłam opierając się o łóżko byłam tyłem do drzwi. Nogle poczułam na swoim ramieniu dużą ciepłą dłoń
- Powiesz mi co się stało .?-Zapytał Niall. A ja się tylko jeszcze bardziej rozpłakałm , Niall odrazu zareagował i bardzo szybko znalazł się obok mnie , przytulił mnie nie wiedziałam dlaczego . Siedzieliśmy tak chwilę , ja już nie myślałam o Karolu tylko o Niallu , dlaczego on do mnie przyszedł.? Przecież wczoraj.... wczoraj jak się załamałam w tym klubie nawet do mnie nie podszedł tylko dalej tańczył tego wolnego i talej lizał się z tą jak jej tam Natalie... to mnie zabolało i to tak mocno...
- Niall.?
- Tak.?
- Po co tu przyszedłeś.?
- Bo się martwiłem
- Ale dlaczego.?
- Nie wiem ale muszę ci coś powiedzieć.
- słucham
- Zakochalem się...
Nie mogłam uwierzyć w jego słowa napewno chciał mi powiedzieć że jest teraz z Natalie.Nie wytrzymałam wybiegłam z domu , słyszałam za sobą jedynie głos Horana, wołał mnie odwróciłam się i stanęłam był już blisko ale wtedy widziałam już tylko ciemność...
__________________________
Helloł .! Zdziwiło mnie to że to wszystko napisałam dzisiaj w szkole o.O No ale się chyba cieszycie.? Nie chciało mi się juz dalej pisać bo głowa mnie boli ale jtr w sql znowu bd pisać i może znów uda mi się cały rozdział napisać ;3 PROSZĘ O KOMENTOWANIE <33
Do nextaaa .! xx
Obudziłam się...na podłodze ...w salonie...obok Nialla i Zayna....A na nas Louis. Nie wiedziałam co ja tu robię , nagle usłyszałam że ktoś schodzi po schodach, okazał się to być Harry .
- Harry.! - krzyknęłam szeptem żeby chłopcy się nie pobudzili.On na to tylko zaczął się śmiać.
- Nie śmiej się tylko mi pomóż.! - powiedziałam lekko oburzona.
- No już już. - powiedział i zepchnął ze mnie Lou
- Niall, weź spierdalaj.-Powiedział Lou a my wpadliśmy w niepohamowany śmiech.
- Głowa mnie boli i...Harry...- zaczęłam i specjalnie przeciągnęłam.
- Hę.? - zapytał Hazz
- Czy ja mam w ustach Saharę .?! - wykrzyknęłam.
-Nie ale może chcesz wody - powiedział wyciągając rękę z wodą, odrazu ją złapałam i wypiłam chyba 3/4 zawartości.
- Chodź zrobię śniadanie.- powiedział Hazza i poszłam za nim do kuchni. Harry zaczął robić jajecznicę a ja mu się przyglądałam. Przypomniało mi się że kiedy byłam bardzo chora Hazz codziennie do mnie przychodził i robił śniadanie, czasem zostawał ze mną na noc aby nade mną czuwać . Spędzaliśmy tak całe dnie naszej choroby.
- Czemu mi się tak przyglądasz .? - zapytał Hazz wyrywając mnie z zamyśleń.
- Pamiętasz jak robiłeś mi sniadanie gdy byłam chora .? - zapytałam
- Jasne że pamiętam.
- Tak bardzo mi ciebie brakowało Harry. - powiedziałam ze łzą w oku, gwałtownie wstałam podbiegłam do Hazzy i go mocno przytuliłam.
- Mi ciebie też - powiedział po czym przytulił mnie jeszcze mocniej. - Nie płacz teraz już jesteśmy razem i nikt nas nie rozdzieli. - powiedział staliśmy tak chwilę póki czegoś nie poczułam.
- Harry.?
- Hę.?
- Czujesz to.?
- Ożesz kurwa moja jajecznica .! - krzyknął a ja wpadłam w niepohamowany śmiech
- czy coś się przypala.? - powiedział zaspany Niall
- Jajecznica - powiedział Hazz
- Nieeeeeeeeeeeee.! Kiedy pogrzeb.?! Trzeba ogłosić żałobę .! Jeszcze trumna.!
- Stary.! Jesteś pewien że nie jesteś jeszcze najebany.?
- Łeb mnie napierdala i chce mi się pić.
- I .?
- Aaa i jestem głodny .!
- Jakie jedzenie poszło do kosza.? - zapytał wchodzący do kuchni Liam
- Jajecznica - powiedział zasmucony Niall i poszedł do lodówki coś zjeść.
- Kto przypalił.?
- Harreh - powiedziałam
- oj Harry Harry ...- powiedział Liam podchodząc do lodówki i odpychając od niej Nialla - Mamy malutki problem.- dodał po chwili
- Jaki problem.? - zapytała wchodząca do kuchni Nicole razem z resztą chłopaków
- Nasz żarłok wszystko zeżarł - powiedział i spojrzał się na Nialla.
- To ja pojadę do sklepu zrobić zakupy - powiedziała Nicolle
- Pojadę z tobą. - powiedział Niall
- Nie chcę być sama.
Okej troche to było dziwne moim zdaniem.
Xx Nicole xX
Nie chciałam jechać z Niallem ponieważ chcę przemyśleć kilka rzeczy.Wydaje mi się że zakochałam się w Niallu i to tak na dobre ale nie wiem czy on odwzajemnia moje uczucia i to mnie bardzo martwi. Dojechałam do sklepu , wzięłam najpotrzbniejsze rzeczy i udałam się do kasy . Kurwa mać czy ja dobrze widzę.?! Co ten chuj tutaj robi.?! Oczywiście zobaczyłam Karola ale co on robi w Londynie .? I znowu...poczułam to samo uczucie co wtedy ... mocne ukłucie w sercu. Podeszłam do innej kasy z wielkim trudem powstrzymywałam łzy , gdy kasjerka mnie obsłużyła dosłownie wybiegłam ze sklepu wbiegłam do samochodu i zaczęłam płakać. Ruszyłam do domu cały czas myślałam o Karolu. Gdy byłam już w drzwiach dosłownie wbiegłam do kuchni rzuciłam zakupy na blat i pobiegłam po schodach do mojego pokoju błagałam żeby nikt mnie nie zobaczył niestety... zobaczył mnie Niall
- Boże Nicole co się stało .?! - zapytał zdenerwowany i przejęty Niall.Bez słowa wbiegłam do pokoju siadadłam opierając się o łóżko byłam tyłem do drzwi. Nogle poczułam na swoim ramieniu dużą ciepłą dłoń
- Powiesz mi co się stało .?-Zapytał Niall. A ja się tylko jeszcze bardziej rozpłakałm , Niall odrazu zareagował i bardzo szybko znalazł się obok mnie , przytulił mnie nie wiedziałam dlaczego . Siedzieliśmy tak chwilę , ja już nie myślałam o Karolu tylko o Niallu , dlaczego on do mnie przyszedł.? Przecież wczoraj.... wczoraj jak się załamałam w tym klubie nawet do mnie nie podszedł tylko dalej tańczył tego wolnego i talej lizał się z tą jak jej tam Natalie... to mnie zabolało i to tak mocno...
- Niall.?
- Tak.?
- Po co tu przyszedłeś.?
- Bo się martwiłem
- Ale dlaczego.?
- Nie wiem ale muszę ci coś powiedzieć.
- słucham
- Zakochalem się...
Nie mogłam uwierzyć w jego słowa napewno chciał mi powiedzieć że jest teraz z Natalie.Nie wytrzymałam wybiegłam z domu , słyszałam za sobą jedynie głos Horana, wołał mnie odwróciłam się i stanęłam był już blisko ale wtedy widziałam już tylko ciemność...
__________________________
Helloł .! Zdziwiło mnie to że to wszystko napisałam dzisiaj w szkole o.O No ale się chyba cieszycie.? Nie chciało mi się juz dalej pisać bo głowa mnie boli ale jtr w sql znowu bd pisać i może znów uda mi się cały rozdział napisać ;3 PROSZĘ O KOMENTOWANIE <33
Do nextaaa .! xx
jesteś zua! przerwałaś w takim momencie! jesteś okropna! pisz szybko dalej!
OdpowiedzUsuń/ częsta bywająca "anonimka" <3
pisz dalej gupolu!
OdpowiedzUsuń